reklama  
 
  play  
Poniedziałek, 20 Sierpnia w Radio Derf
 Playlista   Pomoc   Parametry Play
Bluesdelta
Play
jazz
Play
standard
Play
soul
Play
bluesrock
Play
polskiblues
-=-=-=-=-=-                    FROM MEMPHIS TO NORFOLK – ZBIÓR ARTYKUŁÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH SYLWETKI WCZESNYCH BLUESMANÓW Z DELTY MISSISIPI, ZAPRASZAMY DO LEKTURY !!!                    -=-=-=-=-=-                    
  
NOWOŚCI : Joe Bonamassa - British Blues Explosion Live (2018)



NOWOŚCI : Chick Corea - [2018] - Chinese Butterfly



NOWOŚCI : Shemekia Copeland - [2018] - America’s Child



NOWOŚCI : Buddy Guy - [2018] - The Blues Is Alive And Well



Bluesdelta
  Aktualnie: "Mississippi Fred McDowell - I Do Not Play No Rock `N` Roll - Glory Hallelujah"
jazz
  Aktualnie: "Robben Ford, Jimmy Haslip&Vinnie Colaiuta - Jing Chi - Going Nowhere"
standard
  Aktualnie: "Freddie King - Live In Dallas - Early One Mornin`"
soul
  Aktualnie: "Blind Boys Of Alabama - Duets - Take My Hand (with Ben Harper)"
bluesrock
  Aktualnie: "Toto - Falling In Between - Taint Your World"
polskiblues
  Aktualnie: "Easy Rider - Ridin` Easy - Carefull Touch"
 
  menu  
aktualności
artykuły
download
festiwale
forum
From Memphis to Norfolk
galeria
koncerty
kontakt
linki nadesłane
o Radio Derf
reklama w Radio Derf
reportaże i wywiady
transmisje live
 
  reklama  
 
  partnerzy  
 
  odwiedzający  
 Wizyty:
start: 2007-07-03
 [3143008]  Wizyt łącznie
 [1982]  Wizyt dzisiaj
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  statystyki  
 [272]  Zarejestrowanych użytkowników
 [1]  Zalogowanych

 [903]  Aktualności

 [7]  Koncertów
 [0]  Nieopublikowanych
 [7]  Archiwalnych

 [93]  Galerii

 [21]  Linków

 [0]  Postów RD

 [55]  Reportaży/Relacji

 [3]  Forum

 [120]  Tematów forum

 [2449]  Postów forum
 
  aktualności  
<< (903 dokumentów/strona 1 z 113/dokumenty 1-8) >>
SPRZEDANA DUSZA. O.V. WRIGHT  
Autor: administrator, 2018-08-05 13:22:54
SPRZEDANA DUSZA. O.V. WRIGHT

“O.V. Wright to głos utracony muzyki soul. Jeśli kochasz Otisa Reddinga, O.V. sprawi, że siądziesz i zapłaczesz” – pisze o Wrighcie wielebny Billy Wirtz. Zycie nie potraktowało Wrighta ulgowo. Kiedy umierał w szpitalnym ambulansie, miał zaledwie 41 lat, za sobą nieudane małżeństwa, walkę z uzależnieniem i utratę wolności. Drogo zapłacił za porzucenie muzyki gospel, nawet wyniszczony i schorowany był jednak sobą - gwiazdą soulu i jednym z najznakomitszych muzyków, jakich wydało Południe.

Overton Vertis Wright pochodził z Tennessee. Urodził się 9 października 1939 w Leno na przedmieściach Memphis, w niezamożnej, wielodzietnej rodzinie. Choć w domu się nie przelewało, Wrightom zależało na tym, by dzieci zdobyły wykształcenie. O.V. miał sześć lat kiedy zaczął śpiewać w kościelnym chórze. Żeby zachęcić syna do ćwiczeń matka dawała mu ćwierć dolara za każdy solowy występ. Kilka lat później O.V. przeniósł się do Memphis, gdzie wziął go pod swoje skrzydła znany z dobroci wielebny L.A. Hamblin, pastor Golden Leaf Missionary Church. Miejskie chóry gospel zaciekle ze sobą rywalizowały, 13-latek był więc dla Golden Leaf cennym nabytkiem.

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
BENNIE SMITH. PATRON ST.LOUIS  
Autor: administrator, 2018-08-05 13:21:00
BENNIE SMITH. PATRON ST.LOUIS

Każde miasto ma swojego guru, postać wokół której się ogniskuje się życie muzyczne. W St. Louis, gdzie od lat 20-tych blues Delty ścierał się z jazzem i swingiem, przez ponad pół wieku był nim Bennie Smith, niezrównany gitarzysta, mentor i autorytet, zwany ojcem elektrycznej gitary. Gdy z prędkością błyskawicy przebiegał palcami struny Stratocastera publiczność szalała. „Nie mieliśmy tu nigdy lepszego gitarzysty” – mówili z dumą mieszkańcy St. Louis. B To muzyce Benniego Smitha miasto zawdzięcza w dużej mierze swoje rozpoznawalne brzmienie. Chwalono go za elegancję, powściągliwość i głębię wyrazu, które zaszczepił przez lata dziesiątkom młodych gitarzystów. W 2003 w uznaniu jego zasług burmistrz St. Louis ogłosił 5 października „Dniem Benniego Smitha”.

Bennie urodził się w Soulard, historycznym śródmieściu St. Louis, 5 października 1933, jako siódme z czternaściorga dzieci. Jego pierwszym instrumentem była ukulele, prezent od kuzyna służącego na Pacyfiku. Akustyczną gitarę dostał od brata, kiedy miał 11 lat. Była mocno sfatygowana i brakowało jej kilku strun, ale dla chłopca nie było cenniejszego skarbu.

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
TANI BLUES BLUEBIRDA  
Autor: administrator, 2018-08-05 13:16:03
TANI BLUES BLUEBIRDA

by Erwin Bosman, Myblues.eu

Po krachu na giełdzie w 1929 i wybuchu Wielkiego Kryzysu, blues nie był już taki sam, jak dawniej. Wytwórnie płytowe, podobnie jak inne przedsiębiorstwa, musiały ograniczyć produkcję o ponad 95%. Dla bluesa i rynku czarnej muzyki był to ciężki cios. Jeśli mimo przeciwności blues miał przetrwać, konieczna była adaptacja. Co zaskakujące, blues prawie wcale nie poświęcał uwagi przyczynom spustoszeń, jakie dotknęły społeczeństwo w latach Wielkiego Kryzysu. Bluesmani niechętnie śpiewali o nędzy i rozpadzie więzi społecznych, ich muzyka nabrała za to wyraźnie religijnego charakteru, jak gdyby ukojenia szukać można było jedynie w niebie.

Kiedy w 1930 Bukka White (Booker T. Washington White) przyjechał do Memphis na zaproszenie Ralpha Limbo, łowny talentów pracującego dla wytwórni Victor, poproszono go o nagranie kilku pieśni gospel. Jedną z nich była “The Promise True and Grand”, wydana pod nazwiskiem Washington White i reklamowana przez wytwórnię jako: “Pobożne pieśni z akompaniamentem gitary” (Victor 38615). Czytałem, że na plakacie reklamującym płytę Bukka rozpościerał ramiona na dziobie arki Noego, nie udało mi się jednak zobaczyć go na własne oczy.

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
NAT DOVE. CZŁOWIEK RENESANSU  
Autor: administrator, 2018-08-05 13:13:35
NAT DOVE. CZŁOWIEK RENESANSU. Living Blues No 217 II-III.2012

by Barry Lee Pearson

Z Houston do Hollywood, do Francji i Japonii, a w końcu do Bakersfeld w Kalifornii - życie bluesowego shoutera Nata Dove’a było niekończącą się podróżą. Performer, sideman, multiinstrumentalista, kompozytor, aranżer, autor tekstów, historyk muzyki, folklorysta i ambasador kultury – poznał od podszewki niemal wszystkie aspekty przemysłu muzycznego. Dove nie wierzy w klasyczne podziały gatunków muzycznych, woli postrzegać afro-amerykańską muzykę w szerszym kontekście afro-amerykańskiego folkloru i kultury. Nasz wywiad koncentruje się na jego bluesowych przygodach. Doświadczenia muzyczne Nata obejmują – choć nie ogranicza się tylko do nich - doo wop, teksański blues i boogie, jazz, West Coast R&B, gospel i disco. Poza występami scenicznymi aktywnie uczestniczy w projektach edukacyjnych i propaguje bluesa w szkołach. Wywiad z Dovem powstał w lipcu 2011 roku podczas Smithsonian Folklife Festival w Waszyngtonie.

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
DADDY MACK ORR  
Autor: administrator, 2018-08-05 13:11:16
DADDY MACK ORR. Living Blues, No 209, X.2010

by Melanie Young

“Na wszystko przychodzi czas”

W ostatniej dekadzie kariera bluesmana Daddy Mack Orra rozkwitła. Pochodzący z Memphis Orr wydał w Inside Sounds cztery albumy: „Fix It When I Can”, „Slow Ride”, „Bluestones”, i najnowszy „Bluesfinges”. Na trzech ostatnich pojawia się w podwójnej roli - jako harmonijkarz i producent płyty - Billy Gibson. Wydany w maju „Bluesfinger” podbija szturmem stacje radiowe całego kraju.

Trasa koncertowa Orra i jego zespołu – gitarzysty rytmicznego Harolda Bonnera i basisty Jamesa Bonnera, wcześniej muzyków sławnych The Fieldstones z Mississippi, i perkusisty Williama Faulknera – zaprowadziła go z Londynu w stanie Ontario do stolicy Anglii, i z powrotem. Jamował z muzykami miary Keitha Richardsa i Rona Wooda, zagrał tytułową rolę w „Plain Man Blues”, dokumencie wielokrotnie nagradzanego Jima O’Donnella, a pojawienie się na łamach jesiennego wydania amerykańskiego magazynu AARP [pisma wpływowego amerykańskiego związku emerytów] zapewniło rekordową sprzedaż pisma.

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
RICHARD COUSINS  
Autor: administrator, 2018-06-15 21:39:32
RICHARD COUSINS. Living Blues No 209, X.2011

by Lee Hildebrand

Robert Cray i Richard Cousins byli dziećmi wojskowych. Mieszkali tuż obok siebie w Tacoma, blisko Fortu Lewis w stanie Washington. Choć zaprzyjaźnili się dopiero w szkole średniej, obu w tym samym czasie porwała muzyka Beatlesów, obaj sprawili sobie instrumenty i dorastali w domach, gdzie z fonografów płynęła muzyka Raya Charlesa. Zanim pochłonął ich blues, Cray i Cousins (o rok młodszy od Roberta), grali razem w zespołach rockowych.

„Kiedy mieliśmy 18, 19 lat, Robert był o wiele bardziej zaangażowany ode mnie – wspomina urodzony w Oakland, dziś 56-letni basista – zanim założyliśmy zespół, staliśmy się, jak to wówczas pieszczotliwie nazywaliśmy, prawdziwymi „bluesnatykami”...

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
NA ANTENIE RADIA DERF. MIGHTY MO RODGERS  
Autor: administrator, 2018-06-15 21:37:06
NA ANTENIE RADIA DERF. MIGHTY MO RODGERS

Zawsze cieszymy się, kiedy możemy przedstawić naszym słuchaczom kolejnego ciekawego, a mało znanego w Polsce muzyka.
Mighty Mo Rodgers to jedno z naszych niedawnych odkryć. Ten utalentowany, wielokrotnie nagradzany w Europie wokalista i pianista, pozostaje niemal zupełnie nieznany w rodzinnym kraju. Jego dyskografia jest jak na razie dość nierówna, debiutancka płyta Mo znajdzie jednak uznanie w oczach każdego miłośnika bluesa. Muzyk swobodnie podróżuje w ramach gatunku, eksperymentując z brzmieniami i rytmem, a jego chropawy, pełen ekspresji wokal, głęboko osobiste teksty i honky-tonkowe pianino przywodzą na myśl złote lata 50-te...

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
PERKUSIŚCI MAJĄ GŁOS  
Autor: administrator, 2018-06-15 21:25:12
PERKUSIŚCI MAJĄ GŁOS. Living Blues No 213, 06.07.2011

by Brett Bonner

Jak i inni sidemani, perkusiści bywają często pomijani, a przynajmniej marginalizowani w historii bluesa. Ich głosy przemijają nienagrane. Przepadają relacje z pierwszej ręki, tym cenniejsze, że oglądane... od zaplecza, spoza ramion innych muzyków.

Bębny od zarania były częścią afro-amerykańskiej muzyki. Jak mawiał Otha Turner „drums is a callin’ thing”. Mimo to, na najwcześniejszych, przedwojennych nagraniach spotyka się je niezmiernie rzadko - pojawiają się głównie w jazz-bandach towarzyszącymi klasycznym, bluesowym śpiewakom. Pod koniec lat 30-tych i na początku 40-tych, kiedy zurbanizowane brzmienie stawało się w bluesie coraz bardziej popularne, bębny zaczęły pojawiać się na płytach o wiele częściej...

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
<< (903 dokumentów//strona 1 z 113/dokumenty 1-8) >>
 
  kalendarium  
Dziś jest: 2018-08-20
70 lat temu...
1948.08.20 W West Bromwich w Wielkiej Brytanii urodził się Robert Plant, wokalista , kompozytor, autor tekstów i producent. W latach 1968-1980 był wokalistą Led Zeppelin.

10 lat temu...
2008.08.20 w Chicago Heights w Illinois zmarł Phil Guy, młodszy brat Buddy Guya, wybitny gitarzysta chicagowskiego bluesa, jeden z innowatorów bluesowej gitary. Miał 68 lat.
  
  szukaj  


[również w treści]
 
 
  logowanie  

Nie jesteś zalogowany/-a

login: 

hasło: 




Nie pamiętam hasła

Zarejestruj się

 
  reklama  
 
  najnowsze  
 2018-08-05 13:22:54
  SPRZEDANA DUSZA. O.V. WRIGHT
 2018-08-05 13:21:00
  BENNIE SMITH. PATRON ST.LOUIS
 2018-08-05 13:16:03
  TANI BLUES BLUEBIRDA
 2018-08-05 13:13:35
  NAT DOVE. CZŁOWIEK RENESANSU
 2018-08-05 13:11:16
  DADDY MACK ORR
Powered by PHP, Copyright (c) 2007-2018 ..::bestyjek::..