reklama  
 
  play  
Czwartek, 22 Lutego w Radio Derf
 Playlista   Pomoc   Parametry Play
Bluesdelta
Play
jazz
Play
standard
Play
soul
Play
bluesrock
Play
polskiblues
-=-=-=-=-=-                    FROM MEMPHIS TO NORFOLK – ZBIÓR ARTYKUŁÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH SYLWETKI WCZESNYCH BLUESMANÓW Z DELTY MISSISIPI, ZAPRASZAMY DO LEKTURY !!!                    -=-=-=-=-=-                    
  
NOWOŚCI : Blues Bazar - [2017] - Droga Plyta



NOWOŚCI : Chick Corea - [2018] - Chinese Butterfly



NOWOŚCI : Beth Hart & Joe Bonamassy - [2018] - Black Coffee



NOWOŚCI : Gregg Allman - [2017] - Southern Blood



Bluesdelta
  Aktualnie: "David ``Honeyboy`` Edwards - Delta Bluesman - Eyes Full of Tears"
jazz
  Aktualnie: "JOHN SCOFIELD - Piety Street - Sometimes I Feel Like A Motherless Child"
standard
  Aktualnie: "BB King&Bobby Blue Bland - Together For The First Time ... Live - It`s My Own Fault"
soul
  Aktualnie: "Irma Thomas - True Believer - Big Talk"
bluesrock
  Aktualnie: "Dave Matthews Band - Live At Folsom Field [Disc 1] - JTR"
polskiblues
  Aktualnie: "Krzak&Ryszard Riedel - unreleased live recording - Spotkanie z przeznaczeniem"
 
  menu  
aktualności
artykuły
download
festiwale
forum
From Memphis to Norfolk
galeria
koncerty
kontakt
linki nadesłane
o Radio Derf
reklama w Radio Derf
reportaże i wywiady
transmisje live
 
  reklama  
 
  partnerzy  
 
  odwiedzający  
 Wizyty:
start: 2007-07-03
 [2577873]  Wizyt łącznie
 [448]  Wizyt dzisiaj
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  statystyki  
 [272]  Zarejestrowanych użytkowników
 [0]  Zalogowanych

 [899]  Aktualności

 [7]  Koncertów
 [0]  Nieopublikowanych
 [7]  Archiwalnych

 [93]  Galerii

 [21]  Linków

 [0]  Postów RD

 [55]  Reportaży/Relacji

 [3]  Forum

 [120]  Tematów forum

 [2449]  Postów forum
 
  aktualności  
<< (899 dokumentów/strona 1 z 113/dokumenty 1-8) >>
DR G.B. BURT. Living Blues No 203, 10/11.2009  
Autor: administrator, 2018-02-06 17:54:31
DR G.B. BURT. Living Blues No 203, 10/11.2009

by Mark Coltrain

Blisko dwumetrowego wzrostu Grover G.B. Burt ma imponującą powierzchowność, wystarczy jednak by musnął struny, by popłynął blues nasycony emocjami, pełen naturalnego wdzięku, szczery i bezpretensjonalny, równie zapadający w pamięć, co natchnione brzmienie jego dwunastostrunowej gitary.

Burt urodził się w Birmingham w Alabamie, 30 stycznia 1937. Dzięki innemu szacownemu obywatelowi Birmingham, Adolphusowi Bellowi, i Music Maker Relief Foundation, Burt mógł wreszcie poświęcić wszystkie swe siły muzyce, która przez lata pozostawała jedynie jego hobby... c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
NA ANTENIE RADIA DERF: LONNIE PITCHFORD  
Autor: administrator, 2018-02-06 17:54:18
NA ANTENIE RADIA DERF: LONNIE PITCHFORD

Wiele pisaliśmy dotąd o złotych latach bluesa Delty i jego luminarzach - Skipie Jamesie, czy Robercie Johnsonie. W dobie Wielkiej Migracji Południe opuściły dziesiątki utalentowanych muzyków. Rozjechali się oni po kraju, dając początek szkołom Chicago, Houston czy Zachodniego Wybrzeża, ale kultura, która ich wydała pozostała żywa. W miasteczkach Mississippi wciąż rodzą się muzycy, dla których blues jest pierwszym i najważniejszym środkiem wyrazu, muzyką ich ziemi, wyssaną z mlekiem matki. Bluesowa tradycja przetrwała w rodzinach, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Świat zachwycił się rodzinnym muzykowaniem R.L. Burnside’a i Othy Turnera. Inne skarby czekają dopiero na odkrycie.
Spadkobiercą bluesowej tradycji jest z pewnością Lonnie Pitchford, jeden z bohaterów „The Land Where The Blues Began”, grający na archaicznym diddle-bow...

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
FAT POSSUM. Poza zasięgiem radarów. Blues Access, zima 1997  
Autor: administrator, 2018-02-06 17:53:23
FAT POSSUM. Poza zasięgiem radarów. Blues Access, zima 1997

by Michael Dixon

Blues wiejskich rejonów Mississippi Hill Country to muzyka gitarowa, grana często z użyciem szklanego lub metalowego slide’u. Rytmiczną intensywność zaczerpnęła z tradycji muzyki fife-and-drum, popularnej w tym regionie od ponad wieku. Muzykę tę cechuje prostota i powtarzalność, a o jej sile stanowi głęboki, hipnotyczny puls. Narodzona z biedy i znojnej pracy, grana była w juke-jointach, gdzie szukano wytchnienia od trosk, braku nadziei i zbyt wielu ust do nakarmienia. Jej dźwięki dobiegały też wieczorami z ganków chat sharecropperów...

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
BLACK AND WHITE BLUES  
Autor: administrator, 2018-01-24 21:39:00
BLACK AND WHITE BLUES

by Violet Turner

Byłam jeszcze bardzo młoda, kiedy zobaczyłam Dianę Ross, grającą rolę Billie Holiday w ''Lady Sings the Blues” i choć samego filmu już nie pamiętam, muzyka wywarła na mnie niezatarte wrażenie. Minęło dwadzieścia pięć lat, a ja nadal mogłabym zanucić z pamięci melodie ze starego longplay’a Billie. Może właśnie ta płyta sprawiła, że razem z moimi córkami wybrałam się w podróż po Mississippi.

Wyruszyłyśmy z Memphis do Nowego Orleanu, przez Oxford, Tutwiler, Clarksdale, Ita Bena, Greenville i Vicksburg, przemilues. Nie spieszyło nam się, ważne były nie przebyte mile, ale życie, którego doświadczałyśmy. Mississippi zazdrośnie strzeże swoich tajemnic...


c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
POŁUDNIE JIMA CROWA  
Autor: administrator, 2018-01-24 20:31:52
POŁUDNIE JIMA CROWA

Pisząc o gwiazdach bluesa przekonałam się, że życie potrafi kreślić scenariusze stokroć dziwniejsze od wymyślanych przez scenarzystów. Uderzyła mnie też pokora i hart ducha z jakimi czarni muzycy znosili druzgocące zdawałoby się ciosy losu. W pokazywanym niedawno w TVP reportażu z Afryki dziennikarze zagadnęli o samopoczucie przechodnia w podartej koszuli ''Jestem szczęśliwy – odparł bez wahania. Szukał przez chwilę odpowiedniego argumentu, a później dodał z prostotą i godnością – Jestem szczęśliwy, bo.... Bóg mnie kocha''

Ze wspomnień bluesmanów rysuje się obraz Ameryki całkiem różny od sielankowego stereotypu znanego nam z hollywoodzkich filmów. Rodziny z piętnaściorgiem dzieci, dzieci bez szkoły i dorośli bez pracy, ludzie ubodzy, ale całym swym życiem oddani muzyce. I nie są to bynajmniej odległe czasy.

Choć trudno w to uwierzyć, jeszcze czterdzieści parę lat temu, a więc w czasach dzieciństwa wielu naszych słuchaczy, Sharrie Lee Williams, czy Coco Taylor nie wolno byłoby napić się z tego samego kranu, ani usiąść z nami przy kawiarnianym stoliku. Gwiazdom, które dziś oklaskujemy, groziłoby za to pobicie lub uwięzienie.
Segregacja rasowa zniesiona została w Stanach ostatecznie dopiero w 1965 roku. Wtedy to runęły prawa Jima Crowa, wytyczające granice między białymi i czarnymi w stanach Południa...



c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
FISH FRY  
Autor: administrator, 2017-11-17 17:38:20
FISH FRY

by Junior Doughty

Juke-jointy i honky-tonki w małych miasteczkach i na wsiach Delty mają wiele wspólnego – oba w niedzielne popołudnia roztaczają woń pieczonej ryby. Nie mówcie tego jednak białym rasistom, jeśli nie chcecie wywołać bójki. W dzieciństwie co niedziela zajadałem się rybą w honky-tonku nieopodal mojego domu. A jeśli coś zostawało – Dot, barmanka, pozwalała mi zabrać co nie co do domu.

“Dot the bartender is a friend of mine.
She feeds me catfish for free.
And she's quick with a joke and to the owner she spoke
So now there's blues on the jukebox for me.”



c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
Shakey i ja. Chicago i Big Walter Horton oczyma Charliego Musselwhite'a  
Autor: administrator, 2017-11-05 18:01:57
''Shakey i ja. Chicago i Big Walter Horton oczyma Charliego Musselwhite'a'', Living Blues, XII 2007.

by Charlie Musselwhite


Charlie Musselwhite – urodzony w wyżynnej części stanu Mississippi w 1944 roku, lata dorastania spędził w Memphis, w latach 50-tych epicentrum muzycznej rewolucji. Wyrastał wśród dźwięków rockabilly i rock’n’rolla, ale ciągnęło go do brzmień z przeszłości. Uczył się u takich mistrzów jak Will Shade i Furry Lewis, od których przejął podstawy techniki gry na gitarze i harmonijce.

Licząc na znalezienie dobrze płatnej pracy w wieku 18 lat Charlie wyjechał do Chicago. W mieście panował niepodzielnie urban blues, w chicagowskich klubach nie milkła muzyka. Grali wówczas Howlin’ Wolf, J.B. Lenoir, Magic Sam, Muddy Waters, Otis Rush, Johnny Shines, Little Walter, Junior Wells, Homesick James i Johnny Young. Chłopiec z Memphis szybko przyłączył się do nich, stając się stałym bywalcem klubów na South i West Side. Akompaniował na harmonijce Big Joe Williamsowi podczas jego występów w Chicago. Sądzi się, że występ Musselwhite’a i Williamsa na North Side w otworzył czarnym bluesmanom podwoje klubów muzycznych tej bogatej, białej dzielnicy.

Choć Musselwhite jadąc do Chicago nie marzył o karierze profesjonalnego muzyka, występował w Chicago aż do wyjazdu do Kalifornii w 1967 roku. Wyrósł na światowej sławy harmonijkarza, zjeździł świat, nagrał ponad trzy tuziny płyt, zdobył sześć nagród Grammy i osiemnaście nagród W.C. Handy. W 1987 roku skończył z alkoholem.

W poniższym artykule Charlie wspomina swoją długoletnią przyjaźń z Walterem Hortonem, urodzonym w Mississippi genialnym harmonijkarzem, którego gra przydawała blasku najbardziej znanym utworom złotej ery chicagowskiego bluesa.

c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
Dziesięć pytań do Charliego Musselwhite’a.  
Autor: administrator, 2017-11-05 15:28:28
Dziesięć pytań do Charliego Musselwhite’a. Blues Access, zima 1997

Musselwhite o Butterfieldzie, Sonny Boyu, Big Walterze, pierścieniach, hippisach, jodze, „elewator eyebrows” i czerwonej fasoli z ryżem.

by Andrew Cody

Musselwhite urodził się biały, lecz jego dusza jest czarna jak smoła z samego dna piekieł. I choć z wyglądu przypomina Anioła Piekieł, albo szulera z rzecznego parowca, który bez wahania wpakowałby ci kulkę między oczy, jest z całą pewnością jednym z najżyczliwszych i najbardziej wyrozumiałych ludzi, jakich spotkałem. Siedzimy w loży klubu narciarskiego w Breckenridge, przy stoliku pokrytym kosztowną skórą, wspartym na stojaku z jelenich rogów. Charlie sączy colę.
Szykuję się do zadania mu dziesięciu pytań. Niektóre z nich nie dają mi spokoju od 1968 roku, kiedy kupiłem pierwszą płytę Musselwhite'a, inne nasunęły mi się w ciągu ostatnich pięciu minut.

Wybacz, że pytam, ale jak to możliwe, że jeszcze żyjesz?

Cóż, mam dopiero 52 lata. Nie oszczędzałem się, święta racja. Żyłem jak bluesman, ktoś mniej odporny ode mnie dawno by umarł. Ja jednak jakoś się uchowałem, a później szczęśliwie się ożeniłem. Henrietta i ja pobraliśmy się w 1981 roku i od tego czasu wszystko zaczęło mi się pomyślnie układać. Spotkałem Henriettę dwanaście lat wcześniej. Zna mnie lepiej, niż ja znam siebie. Już od dziewięciu lat nie piję. Jem zdrowo, ćwiczę, biorę witaminy, niedawno zacząłem uprawiać jogę.



c.d. w dziale Artykuły
 [0] komentarzy    skomentuj  
<< (899 dokumentów//strona 1 z 113/dokumenty 1-8) >>
 
  kalendarium  
Dziś jest: 2018-02-22
90 lat temu...
1928.02.22 w Akerman w stanie Missisipi ur. się Johnny ''Texas'' Brown, syn niewidomego muzyka Clarence'a Browna, gitarzysta Amosa Milburna, Bobby'ego Blanda i Juniora Parkera.
  
  szukaj  


[również w treści]
 
 
  logowanie  

Nie jesteś zalogowany/-a

login: 

hasło: 




Nie pamiętam hasła

Zarejestruj się

 
  reklama  
 
  najnowsze  
 2018-02-06 17:54:31
  DR G.B. BURT. Living Blues No 203, 10/11.2009
 2018-02-06 17:54:18
  NA ANTENIE RADIA DERF: LONNIE PITCHFORD
 2018-02-06 17:53:23
  FAT POSSUM. Poza zasięgiem radarów. Blues Access, zima 1997
Powered by PHP, Copyright (c) 2007-2018 ..::bestyjek::..