| Wizyty:
start: 2007-07-03
[384578]
Wizyt łącznie
[266]
Wizyt dzisiaj |
| |
|
<<
(1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1)
>>
|
|
Z POWROTEM W MISSISSIPPI |
| Autor: administrator, 2010-03-02 21:52:05 |
Z POWROTEM W MISSISSIPPI
Tuż po wojnie Stany przemierzał Henry Miller. Pełen niesmaku pisał o pustocie i pogoni za zyskiem, uprzedmiotawianiu człowieka i brzydocie amerykańskich miast, tęskniąc za Francją i greckimi wyspami z których wygnała go wojna. Pisał także o oazach ducha, ludziach twórczych i wartościowych, których spotykał na swojej drodze w Nowym Orleanie, na pustyniach Nevady, czy w czarnym getcie Nowego Jorku. Nękany tęsknotą osiadł w końcu w Big Sur nad brzegiem Pacyfiku – kolonii intelektualistów i artystów i kuźni amerykańskiego odrodzenia, które zaowocować miało ruchem beatników, a później rewolucją Dzieci Kwiatów.
Stany to nie tylko McDonald, Disneyland czy intelektualna pustynia Midwestu – a historia Mississippi tylko to potwierdza. Ten ubogi stan kipi duchem, a wśród afroamerykańskich dzieci rodzą się wciąż muzyczne talenty z jakich dumne byłyby polskie akademie.
Po wielkim powojennym exodusie Mississippi wyludniło się, osady sharecropperów opustoszały, chaty zrównano z ziemią, miasteczka świecą pustkami. Wiele z nich zamieszkuje dziś jedynie kilkaset rodzin. Mężczyźni wyjechali szukać pracy w fabrykach Północy, w Mississippi pozostali niedołężni rodzice, samotne matki, wielodzietne rodziny. Niewiele dzieci kończy szkoły, jeszcze mniej studiuje. Wiele podobnie jak ich rodzice żyć będzie z zasiłku.
Część czarnych intelektualistów po studiach na Północy pragnie jak najszybciej zapomnieć o ubogiej młodości, zdarzają się jednak i tacy, którzy powracają w rodzinne strony i oddają pracy społecznej. Jest wśród nich Mary Hurt-Wright, wnuczka Mississippi Johna Hurta, jest Sade Turnipseed z Muzeum B.B. Kinga w Indianoli i profesorowie studiów afroamerykańskich z Uniwersytetu w Oxford. Dla dobra miejscowych społeczności działają także czarni artyści - B.B. King czy Morgan Freeman, folkloryści i managerowie. Na bluesie trudno zbić majątek, ale nie odstrasza to miłośników muzyki – ludzie tacy jak Jeff Konkel, założyciel Broke & Hungry Records czy Roger Stolle z Cat Head, pracują na etacie w komercyjnych firmach, a zarobione pieniądze wkładają w produkcję bluesowych płyt i promocję nieznanych światu muzyków.
Polska to dla nich odległy kraj, mimo to chętnie dzielą się owocami swojej pracy z naszym radiem, pragnąc byśmy i my Polacy mieli darmowy dostęp do wiedzy o bluesie.
Oby i Polska mogła się szczycić równie uczciwymi i bezinteresownymi ludźmi.
Dzięki pracy czarnych aktywistów, ludność Mississippi z roku na rok staje się bardziej świadoma swojej przeszłości i kultury, mnożą się festiwale i warsztaty, a w lokalnych muzeach obok pamiątek rodem z „Przeminęło z wiatrem” zaczyna wreszcie gościć i czarna sztuka. Blues zaczyna być postrzegany jako dobro kulturowe, przyciągające do Mississippi turystów z całego świata. Ukuto nawet termin „antropoturystyka”. Turystów z Europy przyciągają kluby Beale Street, a koneserów niepozorne juke-jointy, w których żyje duch dawnych bluesmanów.
Podążając tropami bluesa warto uzbroić się w cierpliwość. Czarni bluesmani, nawet ci pokroju T-Modela Forda, mieszkają często w warunkach nie lepszych niż polscy Cyganie, brakuje im pieniędzy na czynsz, prądu i bieżącej wody. Pamiętajmy o tym, słuchając ich płyt i traktujmy ich z tym większym szacunkiem.
by_ingeborg
|
[0] komentarzy
skomentuj
|
|
Twój komentarz zostanie dodany po zaakceptowaniu przez moderatora
|
| |
|
|
| |
<<
(1 dokumentów//strona 1 z 1/dokumenty 1-1)
>>
|
| | |
|
Dziś jest: 2010-09-10 | | 85 lat temu... | | 1925.09.10 W Nowym Orleanie w stanie Luizjana urodził się Roy Brown, pianista bluesowy. Zmarł 25 maja 1981 r. | | | | | |
|