reklama  
 
  play  
Piątek, 4 Grudnia w Radio Derf
 Playlista   Pomoc   Parametry Play
Bluesdelta
Play
Jazz
Play
standard
Play
Soul
Play
Bluesrock
Play
Polski blues
-=-=-=-=-=-                    FROM MEMPHIS TO NORFOLK – ZBIÓR ARTYKUŁÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH SYLWETKI WCZESNYCH BLUESMANÓW Z DELTY MISSISIPI, ZAPRASZAMY DO LEKTURY !!!                    -=-=-=-=-=-                    
  
NOWOŚCI : Pat Metheny - (2020) - From This Place











NOWOŚCI : Tedeschi Trucks Band - [2019] - Signs



Bluesdelta
  Aktualnie: "Blind Willie McTell - Statesboro Blues - The Early Years : 1927 - 1935 - Disc 1 - Statesboro Blues"
Jazz
  Aktualnie: "Chick Corea Elektric Band - Beneath The Mask - A Wave Goodbye"
standard
  Aktualnie: "Little Arthur Duncan - Blues Harmonica Orgy - Leavin` In The Mornin`"
Soul
  Aktualnie: "James Brown - Live At The Apollo 1963 - Lost Someone"
Bluesrock
  Aktualnie: "Dave Matthews Band - Live At Folsom Field [Disc 1] - Dont Drink The Water"
Polski blues
  Aktualnie: "Martyna Jakubiwicz - Maquillage - Kretyni i osly"
 
  menu  
aktualności
artykuły
download
festiwale
forum
From Memphis to Norfolk
galeria
koncerty
kontakt
linki nadesłane
o Radio Derf
reklama w Radio Derf
reportaże i wywiady
transmisje live
 
  reklama  
 
  partnerzy  
 
  odwiedzający  
 Wizyty:
start: 2007-07-03
 [5963185]  Wizyt łącznie
 [2006]  Wizyt dzisiaj
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  statystyki  
 [283]  Zarejestrowanych użytkowników
 [0]  Zalogowanych

 [914]  Aktualności

 [7]  Koncertów
 [0]  Nieopublikowanych
 [7]  Archiwalnych

 [93]  Galerii

 [21]  Linków

 [0]  Postów RD

 [55]  Reportaży/Relacji

 [3]  Forum

 [120]  Tematów forum

 [2449]  Postów forum
 
  artykuły  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
THE SOUL OF JOHN BLACK  
Autor: administrator, 2009-09-15 23:30:27
THE SOUL OF JOHN BLACK

Pod pseudonimem John Black kryje się John “JB” Bigham, lider tzw. neosoulu, grający mieszaninę bluesa, folku, funka, rocka i soulu. Jego dynamiczne, emocjonalne kompozycje czerpią zarówno z pierwocin bluesa i soulu, jak i karaibskich rytmów, urban bluesa i muzyki gospel. Pobrzmiewają w nich również echa muzyki prebluesowej – field hollers i spirituals. W składzie „The Soul of John Black” towarzyszą mu basista Shawn Davis, klawiszowiec Adam McDougal i perkusista Davey Chegwidden.

John Bigham, ur. 3 marca 1969 roku w Chicago ma za sobą długą i barwną karierę muzyczną – był perkusistą i kompozytorem w zespole Milesa Davisa, przez osiem lat grał na gitarze i klawiszach w pionierskim składzie Fishbone, prezentującym mieszaninę rocka, funk i ska, towarzyszył również w trasach i sesjach nagraniowych muzykom takim jak Dr. Dré, Eminem, Nikka Costa, Bruce Hornsby, czy Everlast. Pseudonim ‘John Black’ to ukłon w stronę mrocznego filmu z 1976 roku „J.D.'s Revenge”, opowiadającego o młodym mężczyźnie opętanych przez ducha zamordowanego gangstera. „Tak jak on pragnę podążać za cieniami i stąpać po krawędzi, taka właśnie ma być moja muzyka. Blues to feeling, poddanie się emocjom.” „Pewnego dnia poczułem, że ogarnia mnie rozpacz. „Dobry czas na nagrywanie – pomyślałem – i pobiegłem do studia. Tak właśnie powstało ‘Moanin’”.

Choć JB wychowywał się w Chicago, a w jego domu słuchano Muddy’ego Watersa, początkowo nie myślał wcale o karierze bluesmana. W wieku szesnastu lat przeprowadził się do Los Angeles. Dwa lata później poznał Milesa Davisa i dołączył na dziewięć miesięcy do jego składu. Później zarzucił występu, przez następne cztery lata pozostał jednak u boku Milesa.
„Nigdy nie planowałem zostać zawodowym muzykiem – dodaje – kochałem muzykę i chciałem być jej częścią. Wziąłem gitarę i pojechałem do Kalifornii, a zanim się obejrzałem byłem już z Milesem Davisem w Paryżu, tak to się zaczęło. Miles zapytał mnie, czy umiem grać na perkusji, przytaknąłem bez wahania, choć nigdy w życiu nie siedziałem przy bębnach. Wiedziałem jednak, jak powinny brzmieć i byłem pewien, że dam sobie radę. Powiedział mi „Pokaż mi jak grasz”, a ja zagrałem.”

JB rzucił pracę przy parkowaniu samochodów i przyłączył się do zespołu Milesa, u którego boku pojawia się na niedawno wydanym DVD Milesa „Live in Paris”. Miles mawiał, że gdyby przepuścił tę okazję, ktoś inny sprzątnąłby mu chłopca sprzed nosa już po usłyszeniu kilku jego dźwięków. „Byłem wtedy bardzo młody – wspomina JB – myślałem tylko o tym, żeby grać, cieszyłem się z każdego występu. Nie byłem do końca świadom zaszczytu jaki mnie spotyka. Wiele przebywałem z Milesem. Rozmawialiśmy, wymienialiśmy poglądy. Uczył mnie, jakiej muzyki mam słuchać. Staraliśmy się czerpać od siebie nawzajem, ile tylko mogliśmy”. Miles wspierał młodego muzyka. „Graj tak, jak czujesz – tłumaczył mu – bez względu na to, czy inni uważają, że to ma sens. Rób to, co ci każe twoje własne ja”. „Puszczałem Milesowi moje dema – dodaje JB – słuchał, kiwał głową, a później spoglądał na mnie spod oka i śmiał się. Wiedziałem wtedy, że jest dobrze.”

W wieku dwudziestu lat mając za sobą debiut w zespole Davisa i wiele pierwszorzędnych kompozycji, dołączył do funk-rockowej grupy Fishbone, która narodziła się na tej samej scenie, co The Red Hot Chili Peppers i zainspirowała późniejsze poszukiwania ska. W jej składzie pozostał aż do 1997 roku, kiedy pomimo niesłabnącej popularności, wolności artystycznej, sławy i wysokich zarobków poczuł, że muzycznie stoi w miejscu. „Jesteś gitarzystą – mówili mi w Fishbone – graj tak, jak czujesz. Tego rodzaju zespoły wiedzą, kogo przyjmują. I pozwalają ci grać. Mimo to poczułem, że czas odejść”. Podobne podejście JB prezentuje na swoich własnych nagraniach – dobiera muzyków, których styl mu odpowiada i pozwala im rozwinąć skrzydła. To Miles nauczył go, by pozwolić ludziom iść za porywami serca. „Kiedy widzisz, że ktoś w studio popłynął, pozwól mu grać. Nie ograniczaj go. Ludzie sami się zgrają, po kilku podejściach wykształcą własne, nowe brzmienie, doskonalsze od tego, które ty sam byś zaprojektował”.

„John Bigham to młody czarny gość, który jest po prostu świetnym kompozytorem – wspomina Davis –pisze z komputerem i kiedy próbuje mi objaśnić ten swój chłam, nic nie rozumiem z tych jego komputerowych terminów. Pisze piękną muzykę funky. Nie zna się na orkiestracji, za to niewiarygodnie słyszy. Stale mi mówi, że chce się nauczyć wszystkiego o muzyce, a ja obawiam się, że kiedy zacznie się uczyć, spieprzy się cały jego wrodzony talent.”

Po odejściu z Fishbone JB był sidemanem m.in. Eminema i Bruce’a Hornsby’ego. Początkowo nie myślał o karierze solowej. Przełomowy okazał się rok 1994. Oglądając film Dona Johnsona „The Hot Spot” JB zachwycił się muzyką Johna Lee Hookera, Roy’a Rogersa i Taj Mahala. Prosto z kina pobiegł do sklepu muzycznego i kupił wszystkie albumy Hookera, które wpadły mu w ręce. Jak to się stało, że młodego rockmana z Los Angeles zafascynował blues Delty? „Pragnąłem tylko grać. Blues sam mnie odnalazł – śmieje się JB – nie pasuję do stereotypu bluesmana, po prostu czuję bluesa i nagrywam bluesowe płyty”. Trzy lata później sam zaczął pisać bluesy. Przerabiał też na bluesową modłę swoje wcześniejsze kompozycje. W sklepie ze starociami JB kupił za 75 dolarów starą Stellę i bez niczyjej pomocy nauczył się na niej grać.

Wokalnie i instrumentalnie JB czerpie z muzyki pionierów bluesa i soulowych croonersów – Leadbelly’ego, Muddy’ego Watersa, Johna Lee Hookera, Buddy Guy’a, Lightnin’ Hopkinsa, Bo Diddley’a, Blind Boy’a Fullera i Ala Greena – łącząc muzyczne tradycje Delty z nowoczesnymi brzmieniami miasta. Choć nie zawsze równe, jego nagrania wykazują się indywidualnością i unikają prostych rozwiązań.

Pierwszy z albumów JB „The Soul of John Black”, soulowa płyta nagrana wspólnie z Christopherem “CT” Thomasem, ukazała się własnym nakładem w 2003 roku. Debiutancki solowy album JB ''The Good Girl Blues” (Yellow Dog 2007) nominowano w 2008 do Blues Music Award w kategorii Debiut Roku, podkreślając jego emocjonalizm, siłę muzycznej wizji i udany powrót do korzeni bluesa.

Najnowszy album „Black John” (Delta Groove Music 2009), na którym JB występuje jako wokalista i gitarzysta, charakteryzuje większa niż wcześniej domieszka funk i głębszy, bardziej kompleksowy rytm. Wiele z nowych piosenek Johna powstało podczas trasy koncertowej po klubach Zachodniego Wybrzeża „Pragnąłem by ludzie przy nich tańczyli, by muzyka podrywała ich z miejsc, stąd pomysł na upbeatowy album”. „Komponując poddaję się instynktowi, nie planuję niczego z góry, tak właśnie żyję, i tak gram”. Album rozpoczyna brudny, surowy dźwięk akustycznej gitary, później do wibrującego slide’u i wokali JB dołączają Hammond B3, gitara elektryczna, wibrujący bas i sekcja dęta. Album nagrano live, z minimalnymi ingerencjami.

John Black pracuje nadal nad swoim brzmieniem, gra również jako sideman z Nikka Costą. „Dziś mogę już wybierać spomiędzy propozycji. To dobry czas. Zarówno jako sideman i lider wiele się uczę. Jestem gitarzystą i moją jedyną ambicją jest grać”. „W podróży stykam się z wieloma muzykami, których zapraszam później do moich projektów – dodaje – tu w Los Angeles wystarczy powiedzieć ludziom, że jesteś muzykiem. Prędzej, czy później ktoś przyjdzie i zaprosi cię, byś pokazał, co umiesz. Jeśli jesteś dobry – zostajesz z nimi.”

Już za trzy dni John Black odwiedzi Europę, by zagrać na festiwalu w norweskim Notodden.

by_ingeborg

http://thesoulofjohnblack.com
http://www.deltagrooveproductions.com
“The Soul of John Black” by Michael Cote, Blues Revue, VI. 2009
“Ja, Miles” Miles Davis
photo: by Joshua Temkin
 [0] komentarzy    skomentuj  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
 
  kalendarium  
Dziś jest: 2020-12-04
27 lat temu...
1993.12.04 W swym domu w Los Angeles zmarł na raka prostaty Frank Zappa jeden z największych artystów naszych czasów, czołowy awangardzista rocka. Przezył 53 lata.
zappa.com

Barbórka – polskie święto górnicze obchodzone w dniu św. Barbary, patronki górników.
 
  reklama  
 
  szukaj  


[również w treści]
 
 
  logowanie  

Nie jesteś zalogowany/-a

login: 

hasło: 




Nie pamiętam hasła

Zarejestruj się

 
  reklama  
 
  najnowsze  
Powered by PHP, Copyright (c) 2007-2020 ..::bestyjek::..