reklama  
 
  play  
Czwartek, 20 Czerwca w Radio Derf
 Playlista   Pomoc   Parametry Play
Bluesdelta
Play
jazz
Play
standard
Play
soul
Play
bluesrock
Play
polskiblues
-=-=-=-=-=-                    FROM MEMPHIS TO NORFOLK – ZBIÓR ARTYKUŁÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH SYLWETKI WCZESNYCH BLUESMANÓW Z DELTY MISSISIPI, ZAPRASZAMY DO LEKTURY !!!                    -=-=-=-=-=-                    
  
NOWOŚCI : JOE BONAMASSA - REDEMPTION (2018)



NOWOŚCI : BETH HART - FRONT AND CENTER (Live From New York) (2018)



NOWOŚCI : DAVE MATTHEVS BAND - COME TOMORROW [2018]



NOWOŚCI : Tedeschi Trucks Band - [2019] - Signs



Bluesdelta
  Aktualnie: "Jesse Fuller - `frisco Bound - Cincinnati Blues"
jazz
  Aktualnie: "Chick Corea Elektric Band - Chick Corea Elektric Band - Elektric City"
standard
  Aktualnie: "Guitar Shorty - Watch Your Back - A Little Less Conversation"
soul
  Aktualnie: "Erykah Badu - Live - The Healer"
bluesrock
  Aktualnie: "Gregg Allman - All My Friends (Disc Two) - Midnight Rider"
polskiblues
  Aktualnie: "pawel kukiz i piotr nalepa - 10 - takie moje miasto jest"
 
  menu  
aktualności
artykuły
download
festiwale
forum
From Memphis to Norfolk
galeria
koncerty
kontakt
linki nadesłane
o Radio Derf
reklama w Radio Derf
reportaże i wywiady
transmisje live
 
  reklama  
 
  partnerzy  
 
  reklama  
 
  odwiedzający  
 Wizyty:
start: 2007-07-03
 [4029922]  Wizyt łącznie
 [304]  Wizyt dzisiaj
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  statystyki  
 [276]  Zarejestrowanych użytkowników
 [0]  Zalogowanych

 [907]  Aktualności

 [7]  Koncertów
 [0]  Nieopublikowanych
 [7]  Archiwalnych

 [93]  Galerii

 [21]  Linków

 [0]  Postów RD

 [55]  Reportaży/Relacji

 [3]  Forum

 [120]  Tematów forum

 [2449]  Postów forum
 
  artykuły  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
NA ANTENIE RADIA DERF: ROBERT LOWERY  
Autor: administrator, 2009-11-21 23:40:33
NA ANTENIE RADIA DERF: ROBERT LOWERY

Robert Lowery, gitarzysta i wokalista Delta bluesa urodził się 8 kwietnia 1931 roku w Shuler w Arkansas. Dorastał w pobliżu El Dorado, na granicy Luizjany i Arkansas, gdzie jego rodzice uprawiali bawełnę, kukurydzę i ziemniaki. Robert i jego ośmioro rodzeństwa pomagali w polu, a w sobotnie wieczory leżąc w łóżkach nasłuchiwali muzyki dobiegającej z dołu, gdzie rodzice bawili się z przyjaciółmi. Tak właśnie Robert po raz pierwszy usłyszał bluesa. Jako nastolatek słuchał namiętnie nagrań Roberta Johnsona, Lightnin' Hopkinsa, Blind Boy’a Fullera i Arthura ''Big Boy’a'' Crudupa, uczył się też sam gry na gitarze, obserwując wuja i sąsiadów. Do dziś wspomina ze wzruszeniem starą, czarną gitarę, po którą sięgał, kiedy tylko wuj spuścił ją z oczu. „Brzmiała tak pięknie – wspomina – ale dorośli nie pozwalali dzieciom bawić się instrumentami”.

Gdy tylko miał okazję wybrać się do miasta, wypatrywał w tłumie muzyków i błagał o wskazówki każdego napotkanego gitarzystę. Uczył się bluesa od miejscowego muzyka Curtisa Stanley’a, a kiedy ten zmarł na raka, sam kopał jego grób. Miasteczko było tak małe, że brakowało w nim grabarza. „Ziemia była sucha i twarda jak skała, kopaliśmy całymi godzinami” – wspomina. Pierwszą gitarę kupił w wielu 17 lat za uskładane 10 dolarów, po kilku miesiącach wypaczyła się jednak tak bardzo, że nie dało się na niej grać akordami, Robert sięgnął więc po kozik – tak właśnie zaczął grać slidem.

Kiedy dorósł wsiadł w wysłużonego forda i ruszył na zachód Route 66. Znalazł pracę w Oakland, a w 1957 roku przeniósł się do Santa Cruz, gdzie mieszka do dziś. Pracował przy budowie mostów i dróg, aż wreszcie znalazł lżejszą pracę w młynie. Przez trzynaście lat niewiele myślał o graniu, aż do czasu kiedy podczas dźwigania belek uległ wypadkowi i musiał porzucić pracę. Wrócił wówczas do swej pierwszej miłości – gitary. Akompaniował w Santa Cruz Big Mamie Thornton i występował w miejscowych klubach i kawiarniach. Były lata 60-te i Kalifornia pełna była dzieci-kwiatów. Robert pogodnie wspomina te lata „Uwielbiałem grać w klubie Zayante, budynek był tak stary, że ledwo stał, kiedy wszyscy zaczynali tańczyć, trząsł się cały w posadach”.

Wypracował w tym okresie własny, niepowtarzalny styl, silnie osadzony w tradycji Delta bluesa i muzyce Roberta Johnsona. Słynie zwłaszcza ze slide’u, który najpiękniej brzmi w tradycyjnym repertuarze Roberta – takim jak powolna, mroczna interpretacja ''Come on in my Kitchen”. Szkolił się pod okiem samego Lightnin' Hopkinsa, którego koncerty nieraz otwierał. Gra tak, jak serce mu dyktuje, nie przywiązując wagi do tempa, rytmu i poprawności stylu. „Nigdy nie wiadomo, co zrobi z piosenką – opowiada Virgil Thrasher, przyjaciel i harmonijkarz Roberta – wywraca muzykę do góry nogami, bawi się tempem i rytmem”. „To niesamowite, jak żywe jest u niego dawne brzmienie Delty” – dodaje.

Na narodowej scenie debiutował w 1974 roku podczas legendarnego San Francisco Blues Festival, na który sprowadził go miłośnik i promotor bluesa Tom Mazzolini, który do dziś wspiera karierę Roberta. Jak wspomina Robert, Tom usłyszał go pewnego dnia, kiedy grał na ganku swojego domu „Podszedł do mnie i oświadczył „Bob, twój głos już do ciebie nie należy.” Możecie sobie wyobrazić, jak mnie przestraszył. Musisz grać dla ludzi – dodał widząc moją minę”.

Choć Robert pojawia się jako sideman na wielu nagraniach, jego pierwszy pełen album ''Earthquake Blues” ukazał się dopiero w 1995 w Orleans Records. Zawiera on nagrania polowe, zarejestrowane przez Carlo Ditta na podwórku Roberta w Santa Cruz. Od tamtego czasu ukazało się jeszcze kilka płyt Lowery’ego.

Od lat siedemdziesiątych Robert Lowery podróżuje po świecie, nagrywa i występuje na festiwalach i koncertach (grał między innymi podczas uroczystości inauguracji urodzonego w Arkansas prezydenta Billa Clintona). Zawsze chętnie wraca jednak w rodzinne strony, goszcząc rokrocznie na festiwalach w Monterey i Santa Cruz. W 1992 po śmierci żony omal nie porzucił muzyki. „Musiałem zmuszać się do grania” – wspomina.

Popularność nie zmieniła jego natury, nadal jest tym samym skromnym człowiekiem, jakim był na początku lat 60-tych. Po huraganie Katrina grał dwa dni na ulicy przed kawiarnią w rodzinnym mieście, a zarobione 300 dolarów rozdał uciekinierom z nowego Orleanu koczującym w miejscowym schronisku. „Nie mogłem spać całą noc – wspomina – zarobiłem sporo grosza grając w Nowym Orleanie, jak mógłbym się im nie odwdzięczyć?”

by_ingeborg

http://researchforum.santacruzmah.org
 [0] komentarzy    skomentuj  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
 
  kalendarium  
Dziś jest: 2019-06-20
86 lat temu...
1933.06.20 w Torras w Luizjanie ur. się Lazy Lester (Leslie Johnson), wokalista i multiinstrumentalista bluesowy, gwiazda Excello Records.
 
  reklama  
 
  szukaj  


[również w treści]
 
 
  logowanie  

Nie jesteś zalogowany/-a

login: 

hasło: 




Nie pamiętam hasła

Zarejestruj się

 
  reklama  
 
  najnowsze  
Powered by PHP, Copyright (c) 2007-2019 ..::bestyjek::..