| Wizyty:
start: 2007-07-03
[383030]
Wizyt łącznie
[361]
Wizyt dzisiaj |
| |
|
<<
(1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1)
>>
|
|
IBC 2010. GRADY CHAMPION |
| Autor: administrator, 2010-01-31 15:34:33 |
IBC 2010. GRADY CHAMPION
Finał tegorocznego IBC dowiódł, że w Mississippi wciąż żywy jest blues. Grady Champion, zwany „rapującym bluesmanem”, zwycięzca tegorocznego IBC, urodził się 10 października 1969 roku w Canton, niewielkim miasteczku pomiędzy Yazoo i Jackson, w którym na świat przyszedł Elmore James. 80% mieszkańców Canton to Afroamerykanie, ponad połowa dzieci wychowuje się tam do dziś w rodzinach żyjących poniżej granicy ubóstwa, rodzice pozostałych pracują w zakładach mięsnych lub w fabryce Nissana.
Grady był najmłodszym spośród 28 dzieci swojego ojca. Wychowywał się na farmie, na przedmieściach Canton, od najmłodszych lat pomagając w polu. Jak wielu innych bluesmanów pierwsze kroki na scenie stawiał w miejscowym kościele. Wieku 8 lat zaczął śpiewać gospel w kościelnym chórze. Miał 15 lat, kiedy jego rodzina przeniosła się do Miami. Grady ukończył tam szkołę średnią, a rok później powrócił na kilka lat w rodzinne strony. Po maturze wrócił na Florydę. Zanim postawił wszystko na jedną kartę, próbował sił w boksie, pracował w lokalnej stacji radiowej i imał się dziesiątków dorywczych prac. „Z początku nie wiedziałam, co los trzyma dla mnie z zanadrzu, wiedziałem tylko, że kocham muzykę i kocham ludzi” – wspomina.
Grady debiutował jako rapper, w tym też stylu utrzymana była jego pierwsza płyta, wydana własnym sumptem w Miami na początku lat 90-tych. Miał 24 lata, kiedy zachwycił go blues. Zaczął rapować pod bluesowe sample i rok później, rapując bluesa, przyciągnął uwagę organizatorów McDonald’s Music Fest.
„Organizatorzy festiwalu poprosili, żebym na kolejnej edycji McDonald’s Music Fest zaśpiewał bluesa – wspomina Grady – zacząłem więc zbierać bluesowe płyty. Zafascynowali mnie Sony Boy Williamson, Muddy Waters i Howling Wolf. Kiedy umiałem już co nie co zebrałem się na odwagę i poszedłem na jam-session do najstarszego klubu w Miami - Tobacco Road. Spotkałem tam lidera legendarnego u nas zespołu Iko, Iko – Grahama Drouta. Wywarł on wielki wpływ na mój timing i rozumienie bluesa.”
Grady wystąpił ponownie na McDonald’s Music Fest. Śpiewając kompozycję Buddy Guy’a zdobył pierwsze miejsce, podbijając serca dziesięciotysięcznej publiczności. Zwycięstwo w konkursie i rosnąca popularność Grady’ego na Florydzie przesądziły o wyborze dalszej drogi. Grady skupił się odtąd wyłącznie na muzyce. „Poczułem, że samo śpiewanie mi nie wystarczy. Poszedłem do sklepu i kupiłem sobie pierwszą harmonikę.. „Poprosiłem kiedyś miejscowego harmonijkarza, żeby dał mi parę lekcji – dodaje – „Synu, odpowiedział mi, jeśli ktoś kupi harmonijkę, nie znaczy, że zaraz umie na niej grać”. Zacząłem ćwiczyć jeszcze intensywniej. Uczyłem się sam, słuchając płyt. Ćwiczyłem do nocy, zasypiając przy muzyce Sonny Boy’a Williamsona”
W 1994 roku Grady zatrudnił się w wytwórni muzycznej na Florydzie, wieczorami grając w klubach bluesowych. W 1996 roku zagrał w Memphis, podczas WC Handy Blues Awards, został też zaproszony na pokład słynnego muzycznego statku podczas The Blues Cruise. „Grałem na pokładzie z towarzyszeniem akustycznej gitary – opowiada - w tym samym czasie na głównej scenie występował sam Charlie Musselwhite. Wyobraźcie sobie, że ludzie wymknęli się z jego koncertu, żeby mnie posłuchać”.
Grady miał 29 lat, kiedy wydał samodzielnie swoją pierwszą bluesową płytę ''Goin' Back Home'', gorąco przyjętą przez krytyków. Płyta i występy w klubach Florydy przyciągnęły uwagę wytwórni Shanachie. Producenci docenili energetyczną, pełną ognia grę i surowy, emocjonalny wokal młodego muzyka. Grady podpisał kontrakt z wytwórnią i rok później, w 1999 wydał swój pierwszy profesjonalny album: „Payin' for My Sins”, wyprodukowaną przez Dennisa Walkera, współautora sukcesu Roberta Cray’a. Grady zaczął podróżować, grał z Johnny’m Winterem, Lutherem Allisonem, Holmes Brothers, Louisiana Redem, R. L. Burnsidem i Juniorem Wellsem, śpiewał też z Betty Wright. „Każdego zarobionego centa wkładałem w muzykę. Brałem instrumenty i jeździłem wszędzie tam, gdzie mogłem się czegoś nauczyć” – wspomina.
Dwa lata później ukazała się kolejna płyta Grady’ego: ''2 Days Short of a Week'' (Shanachie, 2001), a w 2008 “Back in Mississippi, Live at the 930 Blues Café”.
W międzyczasie w 2002 roku Grady Champion powrócił do rodzinnego Canton. „Czułem, że muszę zrobić sobie przerwę. Zapisałem się do szkoły, zacząłem studiować muzykę na uczelni w Raymond. Wieczorami grałem z Eddiem Cottonem. – opowiada Grady w jednym z wywiadów – Później skrzyknąłem z powrotem chłopaków z “The Grady Champion Revue” i wróciłem na scenę. Wkrótce potem nagraliśmy naszą pierwszą płytę live. Nie wahaliśmy się ani chwili. Nagraliśmy ją u nas w Mississippi, w Blues Café ”.
Płyty Grady’ego porównywane są przez krytyków do muzyki Sonny Boy’a Williamsona, czy Roberta Johnsona, nie stronią jednak od poruszania problemów współczesnego życia, jak AIDS, rasizm, przemoc czy uzależnienie od narkotyków. Na najnowszej obok klasyków bluesa Jimmy’ego Reeda, czy B.B. Kinga, posłuchać można na nich autorskich kompozycji Grady’ego, na czele z poruszającymi ''Policeman Blues'' czy ''Children of the Corn'' i silnie nasyconymi gospel “Love and Memories” – hołdzie dla matki Grady’ego.
W zespole Grady’ego występuje jego najstarszy syn Marquis Champion, utalentowany basista, na elektrycznej gitarze gra Eddie Cotton Jr., na Hammondzie B3 Calvin Wilson a na perkusji Frank White i Xavres Good, przyjaciele z rodzinnych stron. W produkcji płyt pomagają Grady’emu krewni i sąsiedzi z Canton.
Silnie związany z tradycyjnym bluesem, nadaje mu jednak osobisty, współczesny wymiar, nie stroniąc nawet od wątków rapowych. „To miły chłopak – opisują go znajomi – o czystej duszy i dobrym sercu. Czuje się, że całe serce wkłada w to, co robi, jakby pragnął odpłacić Panu za darowany mu talent. Gra kiedy tylko może i wciąż się uczy. Żyje prosto – nie pali, nie bierze, nawet piwa pije niewiele”.
I tak trzymać, chciałoby się dodać, winszując Grady’emu pierwszego miejsca na tegorocznym International Blues Challenge. Grady zwyciężył współzawodnicząc z 110 zespołami z całego świata. Tłum w Memphis ponoć szalał, słysząc jego wykonanie „My Little Rooster”. „Nie miałem pojęcia, że Grady Champion może zostać championem czegoś podobnego. A jednak się udało.” – komentuje wygraną sam Grady. “To wielki dzień dla Mississippi, dla Jackson i całego bluesowego świata” – dodaje Peggy Brown z Mississippi Musicians Hall of Fame.
by_ingeborg
http://www.gradychampion.com
|
[0] komentarzy
skomentuj
|
|
Twój komentarz zostanie dodany po zaakceptowaniu przez moderatora
|
| |
|
|
| |
<<
(1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1)
>>
|
| | |
|
Dziś jest: 2010-09-08 | | 66 lat temu... | | 1944.09.08 Urodziła się Mira Kubasińska, wokalistka grupy Breakout. | | | | | |
|