reklama  
 
  play  
Wtorek, 18 Grudnia w Radio Derf
 Playlista   Pomoc   Parametry Play
Bluesdelta
Play
jazz
Play
standard
Play
soul
Play
bluesrock
Play
polskiblues
-=-=-=-=-=-                    FROM MEMPHIS TO NORFOLK – ZBIÓR ARTYKUŁÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH SYLWETKI WCZESNYCH BLUESMANÓW Z DELTY MISSISIPI, ZAPRASZAMY DO LEKTURY !!!                    -=-=-=-=-=-                    
  
NOWOŚCI : JOE BONAMASSA - REDEMPTION (2018)



NOWOŚCI : BETH HART - FRONT AND CENTER (Live From New York) (2018)



NOWOŚCI : DAVE MATTHEVS BAND - COME TOMORROW [2018]



NOWOŚCI : BUDDY GUY - [2018] - THE BLUES IS ALIVE AND WELL



Bluesdelta
  Aktualnie: "Son House - Father of Delta Blues: 1965 Re - Pearline"
jazz
  Aktualnie: "Miles Davis - `Round About Midnight (Remaster) - Ah-Leu-Cha"
standard
  Aktualnie: "Howlin` Wolf - The London Howlin` Wolf Sessions [Deluxe Edition] (1 of 2) - Worried About My Baby"
soul
  Aktualnie: "solomon burke - 09_what a wonderful world"
bluesrock
  Aktualnie: "Robert Plant And The Strange S - Mighty Rearranger - Let The Four Winds Blow"
polskiblues
  Aktualnie: "The Moongang - EP - ka - Nie cakiem smutny blues"
 
  menu  
aktualności
artykuły
download
festiwale
forum
From Memphis to Norfolk
galeria
koncerty
kontakt
linki nadesłane
o Radio Derf
reklama w Radio Derf
reportaże i wywiady
transmisje live
 
  reklama  
 
  partnerzy  
 
  reklama  
 
  odwiedzający  
 Wizyty:
start: 2007-07-03
 [3503087]  Wizyt łącznie
 [1555]  Wizyt dzisiaj
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  statystyki  
 [275]  Zarejestrowanych użytkowników
 [0]  Zalogowanych

 [907]  Aktualności

 [7]  Koncertów
 [0]  Nieopublikowanych
 [7]  Archiwalnych

 [93]  Galerii

 [21]  Linków

 [0]  Postów RD

 [55]  Reportaży/Relacji

 [3]  Forum

 [120]  Tematów forum

 [2449]  Postów forum
 
  artykuły  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
A ANTENIE RADIA DERF. MIGHTY MO RODGERS  
Autor: administrator, 2011-04-25 20:23:21
NA ANTENIE RADIA DERF. MIGHTY MO RODGERS

Zawsze cieszymy się, kiedy możemy przedstawić naszym słuchaczom kolejnego ciekawego, a mało znanego w Polsce muzyka. Mighty Mo Rodgers to jedno z naszych niedawnych odkryć. Ten utalentowany, wielokrotnie nagradzany w Europie wokalista i pianista, pozostaje niemal zupełnie nieznany w rodzinnym kraju. Jego dyskografia jest jak na razie dość nierówna, debiutancka płyta Mo znajdzie jednak uznanie w oczach każdego miłośnika bluesa. Muzyk swobodnie podróżuje w ramach gatunku, eksperymentując z brzmieniami i rytmem, a jego chropawy, pełen ekspresji wokal, głęboko osobiste teksty i honky-tonkowe pianino przywodzą na myśl złote lata 50-te.

Mighty Mo, a właściwie Maurice Rodgers, urodził się 1 stycznia 1942 roku w East Chicago w stanie Indiana. Jego ojciec był właścicielem nocnego klubu i choć Maurice w dzieciństwie studiował klasyczne pianino, całe wieczory spędzał u ojca, słuchając bluesa i jazzu. Jego drugim domem został Chicken Shack w pobliskim Gary. Tam właśnie razem z przyjacielem, Williem B., zakochał się w muzyce Williego Dixona i Jimmy’ego Reeda.

„Mieliśmy z Williem po piętnaście lat, kiedy zaczęliśmy ukradkiem wymykać się do juke-jointów – wspomina Mo - wszystko nas tam fascynowało – muzyka, tańce i hazard na zapleczu”.
„Jako dwunastolatek uczyłem się grać na fortepianie i doceniałem piękno muzyki klasycznej – dodaje - ale dopiero muzyka Eddiego Boyda i Jimmiego Reeda sprawiła, że bezgranicznie pokochałem muzykę. Kiedy usłyszałem bluesa, coś się we mnie otworzyło i zapragnąłem stać się jednym z nich, jednym z tych wspaniałych, bluesowych głosów”.

Eksplozja rock’n’rolla zwróciła Mo w stronę soulu. W szkole średniej założył swój pierwszy soulowy skład inspirowany muzyką Staxa i Muscle Shoals - The Rocketeers, a nieco później mocno już bluesowe Maurice Rodgers Combo. Trudno to sobie wyobrazić, ale mimo intensywnych ćwiczeń, Mo znajdował jeszcze czas na sport, a znakomite wyniki w zapasach przyniosły mu stypendium i wstęp na stanowy uniwersytet. Zafascynowany muzyką Mo początkowo odrzucił stypendium, później wstąpił jednak na uczelnię, by zadośćuczynić pragnieniu umierającej matki.

Już wówczas Mo eksperymentował z brzmieniami, łącząc własne oryginalne kompozycje, inspirowane muzyką Otisa Reddinga i Raya Charlesa z tradycyjnymi wątkami. Wkrótce komponowanie pochłonęło go tak bardzo, że ku rozpaczy ojca porzucił studia i w 1966 ruszył pociągiem na Zachodnie Wybrzeże. W Los Angeles rozkwitał właśnie West Coast blues, a kluby pękały w szwach.
„Moje marzenia stały się ciałem – wspomina Mo – miałem dwadzieścia pięć lat i grałem z muzykami, których podziwiałem w Chicago, jako piętnastolatek.To była dla mnie prawdziwa szkoła.”

Mo występował z legendami bluesa i R&B – T-Bone Walkerem, Albertem Collinsem, Bobbym Blue Blandem, Howlin’ Wolfem, Chuckiem Berrym i Jimmym Reedem, koncertował z Janis Joplin i Jimem Morrisonem, nagrywał w 1967 z Brentonem Woodem, a w 1973 roku sam wziął się za produkcję płyt. Spod ręki Mo wyszedł między innymi album „Sonny & Brownie” jego muzycznych idoli, Sonny’ego Terry i Browniego McGhee, skomponował też dla nich niejedną piosenkę.

„Muzycy ci całym swym życiem udowadniają, że blues to czysta i głęboko emocjonalna emanacja ducha, dziedzictwa i języka czarnej Ameryki - wspomina Mighty Mo – to oni zainspirowali mnie, bym pisał z bardziej osobistej perspektywy, mówił o moich własnych doświadczeniach i problemach codziennego życia”.

Z biegiem lat, rozczarowany komercjalizacją muzyki, porzucił scenę i zajął się komponowaniem. Pisał piosenki dla Motown i Chappel, wrócił też na uczelnię i ukończył filozofię (co ciekawe tematem jego pracy magisterskiej był właśnie blues i jego powiązania z metafizyką). Do powrotu na scenę skłoniła Mo, jak sam wspomina, rozmowa z przyjacielem. „Muszę znowu zacząć grać. Nie podoba mi się to, co słyszę, a są rzeczy, o których mówić trzeba” – orzekł i zabrał się do komponowania.

W 1999 w Blue Thumb ukazała się pierwsza solowa płyta Mo „Blues Is My Wailin' Wall”, jeden z najbardziej debiutów ostatniej dekady, nominowany w tym samym roku do Nagrody W.C. Handy’ego „Blues to moja opowieść i moja chwała – opowiada o niej autor - to moja własna Ściana Płaczu [Wailing Wall, przypis tłum.] Rodzi się w głębiach duszy, których nie sięga nawet opętanie. To niesamowite nadawać kształt tej nienazwanej materii”.

Płyta zawiera wyłącznie autorski materiał, a głęboko osobista narracja łączy się na niej z wątkiem muzycznym budowanym na bazie korzennego bluesa i soulu. Wiele utworów porusza palące problemy afroamerykańskiej wspólnoty, a gorący, pulsujący rytm i wyczuwalne w głosie Mo emocje sprawiają, że jego muzyka wydaje się równie autentyczna, co nagrania z Lake Mary czy Holly Springs.
”Wszystkie moje piosenki opowiadają o życiu, a muzyka płynie wprost z mojej duszy i serca” – pisze Mo na swoim blogu. „Bluesa zrodziły na Południu mit, magia i opętanie – dodaje - to najwznioślejsza poezja Ameryki”

W minionej dekadzie ukazały się trzy kolejne płyty Mighty Mo, w tym nagrodzony w 2002 roku przez Living Bluesa album “Red, White and Blues”. Jak zapowiada autor, powstać ma ich w sumie dwanaście, a cały cykl ma udokumentować muzyczną odyseję afrykańskiej diaspory.

Choć część krytyków określa najnowsze kompozycje Mo mianem „muzyki XXI wieku”, na tle znakomitego debiutu płyty te wypadają jak na razie dość blado. Ich wielkim atutem jest z pewnością chropawy, przejmujący wokal Mo, nie dostaje im jednak owej siły, prostoty i spójności, jakimi przykuł naszą uwagę „Blues Is My Wailin' Wall”. Mo wydaje się oddalać od zasad, jakie wpoił mu Brownie McGhee. Miejsce drobnych, codziennych spraw zajmują w jego utworach polityczne i ekologiczne manifesty, zanika też gdzieś intymna, nasycona uczuciami atmosfera wczesnych nagrań. Nic straconego, Mo jest artystą kreatywnym i chętnym do eksperymentów, pozostaje nam więc czekać na kolejne jego płyty.

Pomimo pozytywnych recenzji i wielu nagród na europejskich festiwalach, Mighty Mo pozostaje nadal praktycznie nieznany w Stanach. „Cóż – komentuje – najtrudniej być prorokiem we własnym kraju”

by_ingeborg

http://www.mightymorodgers.com
 [0] komentarzy    skomentuj  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
 
  kalendarium  
Dziś jest: 2018-12-18
107 lat temu...
1911.12.18 W Jonesville w Południowej Karolinie urodził się Peg Leg Sam, znakomity harmonijkarz bluesowy. Zmarł 27 października 1977 r.

104 lat temu...
1914.12.18 W Rockdale w Teksasie ur. się Pee Wee Crayton, sławny wokalista i gitarzysta West Coast bluesa i R&B. Zmarł 25 czerwca 1986 r.

101 lat temu...
1917.12.18 W Houston ur. się Eddie Cleanhead Vinson, utalentowany shouter i saksofonista jazzowy i jump-bluesowy, muzyk m.in. Miltona Larkina, Counta Basiego i Johnniego Otisa. Zmarł 2.07.1988 r.

85 lat temu...
1933.12.18 W Dubuisson urodził się Lonnie Brooks wł. Lee Baker Jr, charyzmatyczny wokalista i gitarzysta bluesowy z Luizjany, łączący chicagowski blues z R&B, Memphis soulem i cajun.
lonniebrooks.com

71 lat temu...
1947.12.18 W Riverside w Kalifornii urodził się Rod Piazza, jeden z najlepszych białych harmonijkarzy bluesowych, założyciel The Mighty Flyers.

75 lat temu...
1943.12.18 w Dartford, UK, ur. się Keith Richards, współzałożyciel i gitarzysta The Rolling Stones.
 
  reklama  
 
  szukaj  


[również w treści]
 
 
  logowanie  

Nie jesteś zalogowany/-a

login: 

hasło: 




Nie pamiętam hasła

Zarejestruj się

 
  reklama  
 
  najnowsze  
Powered by PHP, Copyright (c) 2007-2018 ..::bestyjek::..