reklama  
 
  play  
Piątek, 18 Września w Radio Derf
 Playlista   Pomoc   Parametry Play
Bluesdelta
Play
jazz
Play
standard
Play
soul
Play
bluesrock
Play
polskiblues
-=-=-=-=-=-                    FROM MEMPHIS TO NORFOLK – ZBIÓR ARTYKUŁÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH SYLWETKI WCZESNYCH BLUESMANÓW Z DELTY MISSISIPI, ZAPRASZAMY DO LEKTURY !!!                    -=-=-=-=-=-                    
  
NOWOŚCI : Pat Metheny - (2020) - From This Place











NOWOŚCI : Tedeschi Trucks Band - [2019] - Signs



Bluesdelta
  Aktualnie: "Sonny Terry&Brownie McGhee - Disc B 1941 - Key To The Highway 70 (Take 1)"
jazz
  Aktualnie: "George Benson - It`s Uptown - Clockwise"
standard
  Aktualnie: "Delta Moon - You`ll Never Get To Heaven On - Stuck In Carolina"
soul
  Aktualnie: "Aretha Franklin - Queen of Soul - Vol. 2 - Eleanor Rigby"
bluesrock
  Aktualnie: "Sheryl Crow - Tuesday Night Music Club - What I Can Do for You"
polskiblues
  Aktualnie: "Leszek Cichonski - Unknow - Jak Noz"
 
  menu  
aktualności
artykuły
download
festiwale
forum
From Memphis to Norfolk
galeria
koncerty
kontakt
linki nadesłane
o Radio Derf
reklama w Radio Derf
reportaże i wywiady
transmisje live
 
  reklama  
 
  partnerzy  
 
  odwiedzający  
 Wizyty:
start: 2007-07-03
 [5538313]  Wizyt łącznie
 [1072]  Wizyt dzisiaj
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  statystyki  
 [283]  Zarejestrowanych użytkowników
 [1]  Zalogowanych

 [915]  Aktualności

 [7]  Koncertów
 [0]  Nieopublikowanych
 [7]  Archiwalnych

 [93]  Galerii

 [21]  Linków

 [0]  Postów RD

 [55]  Reportaży/Relacji

 [3]  Forum

 [120]  Tematów forum

 [2449]  Postów forum
 
  artykuły  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
1970-1990 CZARNE LATA BLUESA  
Autor: administrator, 2011-08-10 19:06:29
1970-1990 CZARNE LATA BLUESA

Na podstawie „I’m Feeling the Blues Right Now. Blues Tourism and the Mississippi Delta” Stephena A. Kinga

Książka Stephena Kinga, profesora Delta State University, to pierwsze opracowanie poświęcone bluesowej turystyce w Mississippi. King odsłania kulisy festiwali, opisuje ludzi, którzy je tworzą i mity, na jakich bazują. Choć skupia się w zamyśle na walorach marketingowych, wypełnia przy okazji białe karty w historii bluesa. O latach 1970-2000 rzadko się wspomina. Kiedy przeminęła fala bluesowego rewiwalu, tylko nieliczni entuzjaści pokroju Alana Lomaxa i Williama Ferrisa nie porzucili badań. Blues przeżywał długotrwały regres, a lokalne społeczności na własną rękę walczyły o zachowanie bluesowej spuścizny i przyciągnięcie turystów.
Napływ tych ostatnich uświadomił w końcu władzom, jakie korzyści mogą płynąć z ochrony bluesowego dziedzictwa. W 2004 powołano Mississippi Blues Commission, a blues zaczął być doceniany i postrzegany jako sposób na wydobycie ubogiego stanu z zapaści, poprawę publicznego wizerunku władz i budowę międzyrasowego porozumienia.
[poniższy tekst stanowi skrót jednego z trzech głównych działów książki, uzupełniony o przypisy red.].

„Obserwuję, że młodzi mieszkańcy Mississippi przywykli już do myśli, że ich stan promuje bluesa. Zrozumieli, że dorobek ubogiej, czarnej ludności jest jednym z ich największych atutów. Nie sądzę, żeby starsi w pełni to rozumieli, myślę jednak, że dziś nikogo już to nie odstręcza.”

Scott Baretta, dawny redaktor Living Bluesa.

W połowie lat 70-tych bluesowy rewiwal zamierał z dnia na dzień, a blues znowu musiał walczyć o przetrwanie. Miało na to wpływ wiele czynników: muzycy odkryci w dobie rewiwalu umierali albo rezygnowali z grania, do historii przeszły wielkie akcje Ruchu Praw Obywatelskich, skupiające na bluesie uwagę białych, a zainteresowanie bluesem, słabnące już w latach 60-tych, zaczęło zanikać wśród Afroamerykanów na dobre wraz z pojawianiem się nowych form muzycznych: funku, disco i rapu.

Jak na ironię właśnie pod koniec tej dekady, dzięki wysiłkom białych miłośników bluesa i założonej w Greenville MACE [Mississippi Action for Community Education], położono podwaliny pod rozwój bluesowej turystyki.

Podczas gdy MACE, czarna organizacja wyrosła z Ruchu Praw Obywatelskich lat 60-tych, odegrała kluczową rolę w organizowaniu i promocji pierwszych w stanie bluesowych festiwali, grupka białych idealistów walczyła o stworzenie podstawowej infrastruktury turystycznej w śródmieściu Clarksdale. Na przeszkodzie stały im nie tylko sceptycyzm i obojętność mieszkańców miasta, ale i lokalnych władz, które, poza kilkoma chlubnymi wyjątkami, nie doceniały estetycznych, kulturalnych i finansowych walorów bluesowego dziedzictwa. Mieszkańcy Mississippi nie widzieli sensu w ochronie i promowaniu bluesa. Burzono domy bluesmanów, rujnowano juke-jointy i ball-roomy. Południe wstydziło się niedawnej biedy.

Przez lata każda ze społeczności na własną rękę starała się o ochronę bluesowego dziedzictwa. Dopiero bluesowy rewiwal lat 90-tych, zainicjowany w dużej mierze sukcesem reedycji płyt Roberta Johnsona i towarzyszący mu napływ turystów, przekonały urzędników i polityków, że bluesa warto promować i potrzebny jest przemyślany, centralny plan.
Na początku nowego tysiąclecia, wraz z powołaniem pierwszej stanowej komisji bluesowej, muzyczna turystyka zaczęła przybierać zorganizowaną formę, a władze podjęły wysiłki na rzecz ochrony bluesowego dziedzictwa - z wytyczeniem „Mississippi Blues Trail” – na czele.

Pierwsi – nieliczni jeszcze - bluesowi turyści zaczęli pojawiać się w Delcie najprawdopodobniej już na przełomie lat 50-tych i 60-tych. Dominowali wśród nich Europejczycy. Nie istniały jeszcze wówczas muzea, mapy ani przewodniki, odkrywali więc Deltę na własną rękę. Bratanie się z czarnymi nie było wówczas bezpieczne. Białych – zwłaszcza tych nie pochodzących z Południa – uważano za komunistycznych agitatorów lub wrogich agentów. Z wrogością spotykali się nawet pracujący w Delcie folkloryści – Alan Lomax i urodzony w Mississippi William Ferris.

Bluesowa turystyka zaczęła się rozwijać na dobre pod koniec lat 70-tych. Oddolny ruch objął najpierw Clarksdale i Greenville. Dzisiejszy sukces zawdzięczamy pięciu udanym inicjatywom z tego okresu: zorganizowaniu pierwszego w stanie, dużego, bluesowego festiwalu; otwarciu pierwszego w Mississippi muzeum bluesa; renowacji Beale Street w Memphis; pionierskiej pracy Williama Ferrisa, uczonego, który dowiódł, że blues może być przedmiotem uniwersyteckich badań i założeniu Malaco Records, wpływowej, niezależnej wytwórni bluesowej.

PIERWSZE FESTIWALE

Mississippi Delta Blues Festival (później przemianowany na Mississippi Delta Blues and Heritage Festival) odbył się po raz pierwszy w 1978 roku we Freedom Village, maleńkiej osadzie oddalonej piętnaście mil od Greenville. W 1966 pozbawione dachu nad głową czarne rodziny zaczęły pokojową okupację opuszczonej bazy lotniczej. Dzięki pomocy działaczy przyznano im ziemię, na której wyrosła wioska. Dla MACE, organizatora festiwalu, była ona żywym przykładem nieskuteczności rządowych programów walki z ubóstwem. Początkowo festiwal miał chronić miejscową sztukę i artystów, którzy ją praktykują. Otwarciu przewodził Alan Lomax, a na festiwalu wystąpili m.in. Sam Chatmon i James „Son” Thomas. Artyści grali na pace ciężarówki dla dwutysięcznego tłumu, a na widowni czarni i biali siedzieli ramię w ramię. Przez pierwsze lata na festiwal przybywali głównie mieszkańcy stanu. Brakowało właściwej promocji (nie istniał jeszcze internet), a zapaść na scenie bluesowej nie skłaniała turystów do podróży śladami bluesa. Choć dziś trudno w to uwierzyć, początkowo nikt poza organizatorami nie wierzył, że festiwal może przyciągnąć gości z innych stanów. Nieliczni sponsorzy - w większości właściciele miejscowych sklepów i hoteli - liczyli co najwyżej na ściągnięcie publiki z okolicznych miasteczek i przejściowe zwiększenie obrotów. Bywały lata, w których organizatorom udawało się uzbierać jedynie 750$. Władze miasta nie dokładały ani centa, a jedyne czego festiwalowi goście mogli się od nich spodziewać, to mandaty za posiadanie alkoholu i niewłaściwe parkowanie.

Na przełomie lat 70-tych i 80-tych w Mississippi zaczęły wyrastać kolejne bluesowe festiwale. W 1978 odbył się pierwszy festiwal w Bentonii, a w 1980 Rust College (znana na Południu uczelnia artystyczna dla czarnych założona tuż po Wojnie Secesyjnej) zorganizował festiwal bluesowy w Holly Springs.

MUZEUM BLUESA

W 1979 roku obalono kolejną przeszkodę. W Clarksdale powstało muzeum bluesa. Założył je Sid Graves, dyrektor miejscowej biblioteki, nazwany przez Ferrisa skarbem narodowym. W czasach, w których nikt nie cenił bluesa, Graves zaczął gromadzić i restaurować bluesowe pamiątki.
„Kiedy cztery lata wcześniej przeprowadziłem się do miasta – wspomina – uderzyło mnie bogactwo miejscowej kultury. Aż dziw, że nikt wcześniej nie otworzył tu muzeum. Nikt wówczas nie spoglądał tu na bluesa z tej perspektywy. Początkowo gromadziłem eksponaty w bibliotece, ale wkrótce uzbierało się ich tyle, że pomyślałem o otwarciu muzeum. Kiedy ludzie dowiedzieli się o muzeum zaczęli znosić mi pamiątki, od gitary B.B.Kinga, po szyldy starych juke-jointów”. Muzeum otwarto w dawnym dziale dla kolorowych biblioteki miejskiej. Początkowo odwiedzało je zaledwie 35-40 gości miesięcznie, brakowało środków na gabloty i strażnika, ale choć Graves musiał co wieczór zabierać eksponaty do domu, nawet w najgorszych latach nie tracił nadziei.

Delta Blues Museum jest dziś jedną z największych atrakcji Clarksdale, trudno więc sobie wyobrazić, że długie lata władze miasta ani stanu w ogóle nie wykazywały zainteresowania zbiorami. Muzeum utrzymywało się z prywatnych darów i grantów, wiatru w żagle nabrało dopiero w 1999 roku, kiedy pokaźną już kolekcję przeniesiono do budynku zabytkowej stacji kolejowej, gdzie rezyduje do dziś.

NOWE OBLICZE BEALE STREET

Beale Street, „ulica na której narodził się blues”, jako jedna z nielicznych uniknęła wyburzenia podczas wielkiej akcji modernizacyjnej, jaka objęła w latach 70-tych czarne getta amerykańskich miast. Część z nich szła pod młotek z powodów ekonomicznych - po zrównaniu w prawach zamożniejsi Afroamerykanie porzucali getta i przeprowadzali się na przedmieścia, a miejsce pustoszejących sklepików, lombardów i bluesowych klubów zajmowały supermarkety i gigantyczne parkingi. Inne równano z ziemią po falach rozruchów, jakie przetoczyły się przez amerykańskie miasta na przełomie lat 60-tych i 70-tych.

Beale Street zamieszkiwali pierwotnie biali kupcy i plantatorzy, ale po katastrofalnej epidemii żółtej febry w 1879 roku dzielnicę porzucono, a opuszczone domy zaczęli stopniowo przejmować czarni. Na przełomie wieków kwitł tu handel, powstawały czarne banki, gabinety lekarskie, restauracje i sale koncertowe, wymieszane z szulerniami i domami publicznymi. Na Beale Street, zwanej „Harlemem Południa” grali Louis Armstrong, W.C. Handy i B.B. King.

Pod koniec lat 60-tych Beale Street straciła znaczenie ekonomiczne, ale nie kulturalne. Folkowy rewiwal ożywił kluby, w nowootwieranych kawiarniach zbierali się intelektualiści, Furry Lewis i Bukka White dzielili scenę z młodymi, białymi intelektualistami.

W 1973 roku, mimo biadań „The Rolling Stone”, miasto zdecydowało się zrównać opuszczoną dzielnicę z ziemią. Wiele klubów zburzono, te które przetrwały doczekały się jednak gruntownej renowacji. Już w 1983 władze zdawały się rozumieć, jakie znaczenie dla miasta może mieć bluesowa spuścizna. Odrestaurowane dużym kosztem kluby, z Blues City Cafe i B.B. King Blues Club na czele, przez pierwsze kilka lat ledwo wiązały koniec z końcem, w latach 90-tych zaczęły jednak przynosić milionowe zyski, rozsławiając Memphis na całym świecie.

BADANIA WILLIAMA FERRISA

Renesansu południowego bluesa nie byłoby bez Williama Ferrisa, którego prace dowiodły, że blues wart jest ochrony i naukowych badań. Blues fascynował urodzonego w 1942 roku w Vicksburgu Ferrisa już od najmłodszych lat. Ferris wychował się na farmie w otoczeniu czarnych, w dzieciństwie uczęszczał na nabożeństwa do czarnego kościoła i pasjami słuchał bluesa, działał też aktywnie w Ruchu Praw Obywatelskich. „Odkąd pamiętam, moje życie było związane z bluesem” - wspomina.

W 1969 Ferris obronił doktorat z folklorystyki i zajął się na serio badaniami nad bluesem. Pisał książki, filmował i wykładał, a w 1977 utworzył na Uniwersytecie Mississippi Centrum Studiów nad Kulturą Południa. Jego wysiłkom zawdzięczamy też założenie przy uniwersytecie jednego z najbogatszych bluesowych archiwów świata i otwarcie bluesowych kursów dla miejscowych i zagranicznych studentów. Niezmiernie ważna była też jego praca w Centrum Folkloru Południa w Memphis. Według Scotta Baretty Ferris reprezentował Nowe Południe, a jego wysiłkom zawdzięczamy legitymizację bluesa w Mississippi.

MALACO RECORDS

W rozwoju bluesowej turystyki niemałą rolę odegrało też Malaco Records. Jego początki sięgają 1962 roku, kiedy Tommy Couch, student stanowego uniwersytetu, zaczął angażować zespoły na studenckie zabawy. Po ukończeniu studiów Couch przeniósł się do Jackson i razem ze swoim przyrodnim bratem Mitchellem Maloufem, założył agencję artystyczną Malaco. W 1967 wyrosło przy niej studio nagrań. Przewinęli się przez nie Johnnie Taylor, Bobby „Blue” Bland, Little Milton, Denise LaSalle a nawet Paul Simon. Peter Guralnick opisuje je jako „staromodną fabrykę przebojów, bazującą na własnej sekcji rytmicznej i własnej stajni kompozytorów, utrzymaną w duchu południowej tradycji Staxa i Muscle Shoals”. Malaco, w przeciwieństwie do równie zasłużonego w promowaniu down home bluesa Alligatora, Rooster Blues Fat Possum, czy High Water, skupiona była na czarnych odbiorcach. Przez wiele lat ta niewielka, niezależna wytwórnia zmagała się z problemami finansowymi. Jej sytuację odmienił dopiero niespodziewany sukces Z.Z.Hilla i wydanego w 1982 „Down Home”.

Długo można wymieniać ludzi, którym zawdzięczamy dzisiejszy sukces. Swoją pracę rozpoczynali w latach 70-tych, kiedy blues zdawał się stać na straconej pozycji. Dziennikarze miejscowych gazet wykorzystywali zawodową pozycję, by przemycać do prasy artykuły o bluesie, edukować mieszkańców i promować lokalnych artystów. Czarni i biali aktywiści organizowali wystawy i festiwale, nauczyciele przekonywali władze szkół o konieczności prowadzenia bluesowej edukacji. Bluesa wspierali B.B. King i ZZ Top. Dzięki ich wysiłkom krok po kroku władze uświadomiły sobie, jaki potencjał drzemie w lokalnej tradycji. Dziś nikt już nie wątpi, że blues jest przyszłością Mississippi.

by_ingeborg
 [0] komentarzy    skomentuj  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
 
  kalendarium  
Dziś jest: 2020-09-18
50 lat temu...
1970.09.18 W Londynie zmarł Jimi Hendrix, kultowy amerykański gitarzysta i wokalista, jedna z najwybitniejszych postaci w historii rocka.

23 lat temu...
1997.09.18 w L.A. zmarł 77-letni Jimmy Witherspoon, wokalista jazzowy i shouter jump-bluesowy.
 
  reklama  
 
  szukaj  


[również w treści]
 
 
  logowanie  

Nie jesteś zalogowany/-a

login: 

hasło: 




Nie pamiętam hasła

Zarejestruj się

 
  reklama  
 
  najnowsze  
Powered by PHP, Copyright (c) 2007-2020 ..::bestyjek::..