reklama  
 
  play  
Wtorek, 4 Sierpnia w Radio Derf
 Playlista   Pomoc   Parametry Play
Bluesdelta
Play
jazz
Play
standard
Play
soul
Play
bluesrock
Play
polskiblues
-=-=-=-=-=-                    FROM MEMPHIS TO NORFOLK – ZBIÓR ARTYKUŁÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH SYLWETKI WCZESNYCH BLUESMANÓW Z DELTY MISSISIPI, ZAPRASZAMY DO LEKTURY !!!                    -=-=-=-=-=-                    
  
NOWOŚCI : Pat Metheny - (2020) - From This Place











NOWOŚCI : Tedeschi Trucks Band - [2019] - Signs



Bluesdelta
  Aktualnie: "Charley Patton - Founder of the Delta Blues - Poor Me"
jazz
  Aktualnie: "Chick Corea Electric Band - Light Years - Hymn of the Heart"
standard
  Aktualnie: "Luther Allison - 1977 - Love Me Papa - Key To The Highway"
soul
  Aktualnie: "Dionne Warwick - Now - 03 - Don`t Make Me Over"
bluesrock
  Aktualnie: "The Derek Trucks Band - Joyful Noise - Every Good Boy"
polskiblues
  Aktualnie: "Various - Hey Jimi - Polskie gitary graja Hendrixa - Leszek Cichonski / Vodoo Child (Slight Return)"
 
  menu  
aktualności
artykuły
download
festiwale
forum
From Memphis to Norfolk
galeria
koncerty
kontakt
linki nadesłane
o Radio Derf
reklama w Radio Derf
reportaże i wywiady
transmisje live
 
  reklama  
 
  partnerzy  
 
  odwiedzający  
 Wizyty:
start: 2007-07-03
 [5192644]  Wizyt łącznie
 [2484]  Wizyt dzisiaj
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  statystyki  
 [283]  Zarejestrowanych użytkowników
 [0]  Zalogowanych

 [915]  Aktualności

 [7]  Koncertów
 [0]  Nieopublikowanych
 [7]  Archiwalnych

 [93]  Galerii

 [21]  Linków

 [0]  Postów RD

 [55]  Reportaży/Relacji

 [3]  Forum

 [120]  Tematów forum

 [2449]  Postów forum
 
  artykuły  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
NA ANTENIE RADIA DERF: BLACK ACE  
Autor: administrator, 2011-12-12 17:15:20
NA ANTENIE RADIA DERF: BLACK ACE

Choć teksański blues kojarzy nam się dziś przede wszystkim z muzyką Alberta Collinsa, T-Bone Walkera i Bobbiego Blue Blanda, nie zawsze miał równie miejskie, intensywne brzmienie. Zanim Don Robey, właściciel wytwórni Peacock nie sprowadził z Memphis Blanda i Juniora Parkera, królował tu gitarowy blues Blind Lemona Jeffersona, Henry’ego Thomasa i Lightin’ Hopkinsa. W latach 30-tych Wielki Kryzys sprowadził do miast tysiące czarnych robotników z przejmowanych przez banki farm. W czarnych dzielnicach Galveston, Shreveport, Houston i Dallas ich muzyka nabierała miejskiego szlifu. Wraz z nimi do Shreveport przybył i Black Ace Turner, ostatni z mistrzów zapomnianej już dziś hawajskiej gitary bluesowej.

Nie pozostało po nim wiele nagrań – zaledwie kilkanaście utworów zarejestrowanych w latach 1937 i 1960. Nawet ten niewielki dorobek dowodzi jednak, że mieliśmy do czynienia z muzykiem twórczym i oryginalnym, mistrzem improwizacji, którego gra wymyka się stylistycznym uogólnieniom.

Black Ace urodził się 21 grudnia 1907 na farmie w Hughes Springs w Teksasie, tuż przy granicy z Luizjaną. Rodzice nadali mu imiona Babe Kyro Lemon. „Nie mam pojęcia, dlaczego tak właśnie mnie nazwali – wspomina – nie cierpiałem imienia Lemon, kazałem się więc nazywać B.K. Turner. Tak brzmiało lepiej. Nawet moja żona nie wiedziała, jak naprawdę się nazywam”. W dzieciństwie Ace śpiewał gospel w kościelnym chórze. Jak wielu czarnych nastolatków marzył, by wyrwać się z domu, zdobyć sławę i majątek. Z pracy na roli ledwie udawało się wyżyć, jego rodzice tonęli w długach, a dzieci rzadko kładły się spać syte.

Ace przysiągł sobie, że nie pójdzie w ślady ojca. Godzinami wertował katalogi wysyłkowe Searsa. O kupieniu gitary nie mógł nawet marzyć, ale z pomocą brata zbudował w domu całkiem przyzwoity instrument. „Mieliśmy gryf ze starej gitary i struny z drutu – wspomina – prawdziwą gitarę sprawiłem sobie dopiero, kiedy miałem 22 lata. Nie była nowa, ale mogłem na niej grać, co tylko przyszło mi do głowy”. Ace grał ze słuchu, a wieczorami wykradał się, by słuchać bluesa w wiejskich juke-jointach. Fascynowała go muzyka Lonniego i Roberta Johnsona. Nie miał jeszcze szesnastu lat, kiedy zaczął występować na fish-fry i lokalnych potańcówkach. Wkrótce cała okolica mówiła już o chłopaku Turnerów, a miedziaki i dziesięciocentówki popłynęły strumieniem.

Na początku lat 30-tych Wielki Kryzys nie ominął i Hughes Springs. Farmy pustoszały, głód zajrzał w oczy także Turnerom. Rodzeństwo Ace’a rozpierzchło się w poszukiwaniu pracy. Ace przeniósł się do pobliskiego Greenville, a później Shreveport w Luizjanie. Spotkał tam Oscara „Buddy” Woodsa, pioniera bluesowej gitary hawajskiej. Zafascynowany lap steel guitar sprawił sobie gitarę Nationala i rozpoczął występy u boku Woodsa.
„Występowaliśmy w juke-jointach i na domowych imprezach – wspomina – zarabiałem 1,50$ za wieczór, więcej, niż wynosiła wówczas dniówka robotnika.”

Ace zasymilował styl Woodsa, nie poprzestał jednak na naśladownictwie, tworząc unikalne brzmienie określane przez krytyków mianem „Hawaii meets the Delta”. Jak wspomina Paul Oliver, brytyjski muzykolog i współodkrywca Ace’a, Turner grał początkowo szyjką od butelki podobnie, jak jego krajanie z Delty Mississippi, szybko jednak zauważył, że możliwości gitary hawajskiej można wydatnie zwiększyć używając do przyciskania strun fiolki po lekach. Trzymając slide w lewej ręce, grał w stylu finger-picking na trzymanej poziomo gitarze strojonej w open-D (tzw. stroju Sevastopol), blokując bokami lub narożami fiolki na przemian całe akordy lub pojedyncze dźwięki. Połączenie strun trącanych palcami, wolnych i stopowanych slidem rodziło, jak to słychać w „Bad Times Stomp”, unikatową kombinację dźwięków, dopełnianych oryginalnymi strojami i wzorcami rytmicznymi.

W 1937 Turnerem zainteresowała się chicagowska Decca. Ace’a i jego przyjaciela, młodego gitarzystę Smokeya Woodsa zaproszono do Dallas na nagrania w teksańskim studio wytwórni. Podczas tej pierwszej sesji Ace nagrał sześć utworów, w tym sławne „Whisky and Women” i bluesa „Black Ace”, który w przyszłości miał stać się jego muzyczną wizytówką. Nie była to jedyna sesja Ace’a. Rok wcześniej nagrywał dla ARC, a w 1938 dla Vocalionu, piosenki najprawdopodobniej nie ujrzały jednak światła dziennego.

W tym samym roku, już pod pseudonimem Black Ace, Turner rozpoczął nadawanie autorskiej audycji w radiu KFJZ z Fort Worth. „I am the Black Ace, I’m the boss card in your hand” słyszeli odtąd co wieczór mieszkańcy Teksasu, Luizjany i Oklahomy. “Chcieli żebym wciąż na nowo puszczał tą piosenkę na antenie – opowiada – nie wiedzieli, kim jestem, zaczęli więc wołać na mnie Black Ace”.

Kolejne pięć lat należało do najszczęśliwszych w życiu Ace’a. Słuchacze uwielbiali jego gorący, wibrujący wokal, teksańska publiczność go rozpieszczała, a dziewczęta lgnęły do niego na koncertach. W 1941 Ace’a zaproszono na plan „The Blood of Jesus”, debiutanckiego filmu Spencera Williamsa, jednego z pierwszych czarnych scenarzystów i reżyserów w Teksasie. Film wyświetlano w czarnych kinach i kościołach na całym Południu, a jego sukces finansowy zapoczątkował serię obrazów skierowanych wyłącznie do czarnej publiczności.

Rozkwitającą karierę Ace’a przerwała wojna. Strajk związku muzyków i racjonowanie szelaku położyły kres nagrywaniu. Dwa lata później Ace’a powołano do wojska. „Wujek Sam wezwał mnie do siebie –wspomina z żalem – a tak dobrze mi się działo”. Kiedy wrócił, nie potrafił już odnaleźć się na scenie. Jego czasy przeminęły. W teksańskich klubach królowało R&B, a muzyka Ace’a trafiła do lamusa. Nie pozostało mu nic innego, niż szukać zajęcia jako najemny robotnik.
„Bracie, czego ja nie robiłem – zwierza się Oliverowi - ożeniłem się i urodził nam się syn, nie czas było wybrzydzać. Zbieraliśmy nawet z żoną bawełnę, żeby było co do garnka włożyć”.

Kolejne lata Ace przepracował jako bagażowy na lotnisku. Kiedy po pięciu latach stracił posadę znalazł się w prawdziwych opałach. „Znów zbieraliśmy bawełnę, ale dobiegałem już pięćdziesiątki. Nie potrafiłem zebrać tyle, żeby wystarczyło mi na raty i bank zabrał mi auto. A dopiero co zmieniłem opony na nowe”. „Całe dni spędzałem w kolejce pod urzędem pracy, aż wreszcie znaleźli mi dorywczą pracę u fotografa. Polubił mnie i dał mi stałą pracę”.

Do studia miał wrócić dopiero w 1960, za namową Chrisa Strachwitza z Arhoolie Records. Strachwitz odnalazł Ace’a w domku na przedmieściach Fort Worth. Jego gitara obrastała kurzem na strychu, a sam Ace pracował w studio fotograficznym w centrum miasta, wieczory spędzając wraz z żoną przed telewizorem. Dzięki Strachwitzowi światło dzienne ujrzała płyta „The Black Ace”, nagrana latem 1960 w domu Turnera. Wznowiono też poszukiwane przez kolekcjonerów przedwojenne nagrania Ace’a. Sam Ace nie chciał już wrócić na scenę. Był zadowolony z życia i żal mu było porzucić stałą pracę. W 1962 występ Black Ace’a sfilmowali dokumentaliści The Blues. Jak się okazało był to jego ostatni publiczny koncert. Zmarł na raka 10 lat później, 7 listopada 1972, w Fort Worth w Teksasie. Miał zaledwie 66 lat.

by_ingeborg

http://www.wirz.de
http://sundayblues.org
http://paulridden.suite101.com
 [0] komentarzy    skomentuj  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
 
  kalendarium  
Dziś jest: 2020-08-04
15 lat temu...
2005.08.04 w Memphis zmarł Little Milton, gitarzysta i wokalista łączący blues z R&B i soulem, gwiazda wytwórni Stax.
 
  reklama  
 
  szukaj  


[również w treści]
 
 
  logowanie  

Nie jesteś zalogowany/-a

login: 

hasło: 




Nie pamiętam hasła

Zarejestruj się

 
  reklama  
 
  najnowsze  
Powered by PHP, Copyright (c) 2007-2020 ..::bestyjek::..