reklama  
 
  play  
Wtorek, 4 Sierpnia w Radio Derf
 Playlista   Pomoc   Parametry Play
Bluesdelta
Play
jazz
Play
standard
Play
soul
Play
bluesrock
Play
polskiblues
-=-=-=-=-=-                    FROM MEMPHIS TO NORFOLK – ZBIÓR ARTYKUŁÓW PRZEDSTAWIAJĄCYCH SYLWETKI WCZESNYCH BLUESMANÓW Z DELTY MISSISIPI, ZAPRASZAMY DO LEKTURY !!!                    -=-=-=-=-=-                    
  
NOWOŚCI : Pat Metheny - (2020) - From This Place











NOWOŚCI : Tedeschi Trucks Band - [2019] - Signs



Bluesdelta
  Aktualnie: "Mississippi Fred McDowell - I Do Not Play No Rock `N` Roll - Kokomo Me, Baby"
jazz
  Aktualnie: "Bireli Lagrene - 03 - Donna Lee"
standard
  Aktualnie: "Buddy Guy - Live At Montreux - Fever"
soul
  Aktualnie: "Little Milton - I`m A Gambler - You`ve Been Gone Too Long"
bluesrock
  Aktualnie: "Kenny Wayne Shepherd Band - How I Go - The Wire"
polskiblues
  Aktualnie: "Kasa Chorych - Chce Cie kochac - Nie stoj w miejscu"
 
  menu  
aktualności
artykuły
download
festiwale
forum
From Memphis to Norfolk
galeria
koncerty
kontakt
linki nadesłane
o Radio Derf
reklama w Radio Derf
reportaże i wywiady
transmisje live
 
  reklama  
 
  partnerzy  
 
  odwiedzający  
 Wizyty:
start: 2007-07-03
 [5192828]  Wizyt łącznie
 [2668]  Wizyt dzisiaj
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  reklama  
 
  statystyki  
 [283]  Zarejestrowanych użytkowników
 [0]  Zalogowanych

 [915]  Aktualności

 [7]  Koncertów
 [0]  Nieopublikowanych
 [7]  Archiwalnych

 [93]  Galerii

 [21]  Linków

 [0]  Postów RD

 [55]  Reportaży/Relacji

 [3]  Forum

 [120]  Tematów forum

 [2449]  Postów forum
 
  artykuły  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
NA ANTENIE RADIA DERF: BIG BAD SMITTY  
Autor: administrator, 2012-02-12 19:13:04
NA ANTENIE RADIA DERF: BIG BAD SMITTY

Kiedy Muddy Waters i Howlin’ Wolf podbijali Chicago, Big Bad Smitty zbierał bawełnę w Mississippi. Jaki los czekałby go, gdyby wsiadł do pociągu na Północ? Może zostałby nową gwiazdą Southside. W rodzinnym mieście na odkrycie czekał 50 lat. Zostały po nim zaledwie trzy płyty, które warto mieć na półce.

Smitty urodził się w Vicksburgu w stanie Mississippi 2 listopada 1940 roku. Jego rodzice od wczesnej młodości pracowali na farmie, w skrytości ducha marzyli jednak, by ich dzieciom lepiej powiodło się w życiu. Trwał wielki exodus, krewni i znajomi Smithów porzucali farmy i przenosili się do miast. Rodzicom Smitty’ego brakowało jednak pieniędzy albo odwagi, a narodziny dzieci przekreśliły ostatecznie ich plany. Całą uwagę poświęcili odtąd synom. Starszego ochrzcili Nelsonem na cześć bohaterskiego admirała, młodszemu nadali imię legendarnego, czarnoskórego siłacza.

John Henry nie miał jeszcze dziesięciu lat, kiedy jego brat dostał od ojca gitarę. Grywał na niej ukradkiem, kiedy Nelson pracował w polu. Rodzinną farmę w Schlater dzieliło od Greenwood prawie 20 km, żadna siła nie powstrzymałaby jednak chłopca od wymykania się do miasta. Wieczorami Greenwood kipiało życiem. W barach czarnej dzielnicy grywali Little Walter, Sonny Boy Wiliamson i Elmore James, policja rzadko tu zaglądała, a prostytutki i szulerzy dobrze płacili muzykom.

Wkrótce Smitty i jego przyjaciel, zakochany w muzyce Howlin’ Wolfa harmonijkarz Roosevelt ''Booba'' Barnes, stali się znani w mieście. Smitty poznał smak sukcesu. Sprawił sobie drogi garnitur, otaczał się pięknymi kobietami, w jeden wieczór wydawał więcej, niż w Schlater zarobiłby przez miesiąc. Nic nie skłoniłoby go już do powrotu na wieś.

Na początku lat 60-tych drogi obu przyjaciół rozeszły się. Booba Barnes wyjechał do St. Louis, a dwudziestoletni Smitty przeniósł się do Jackson. W dzień prowadził ciężarówkę, a wieczorami grał z miejscowymi muzykami: Samem Myersem, Johnem Littlejohnem i Kingiem Edwardem w sławnym The Queen of Hearts Club. To właśnie w Jackson wypatrzył go Johnny Vincent z Ace Records. Nagrane na jamie w niewielkim Bon Ton Room piosenki: ''Smokestack Lightnin''' i ''How Many More Years'' weszły po latach w skład antologii „Genuine Mississippi Blues”. Gitarę Smitty’ego usłyszeć można na tej samej płycie również w utworach Myersa, Littlejohna, Elmora Jamesa czy Freda McDowella.

Dziesięć lat później Smitty podążył śladami Barnesa do St. Louis. Grał z Big Georgiem Brockiem i Little Weaverem, w mieście coraz trudniej było jednak utrzymać się z bluesa i Smitty zmuszony był wrócić do Mississippi i podjąć stałą pracę. Nie zrezygnował jednak z muzyki. Przez lata regularnie koncertował w St.Louis z własnym składem - Big Bad Smitty and the Upsetters.

Pewnego wieczoru usłyszał go tam zafascynowany bluesem Joel Slotnikoff. Zachwycony grą Smitty’ego i jego potężnym, przypominającym Howlin’ Wolfa głosem, postanowił zaprezentować go szerszej publiczności. To on namówił Smitty’ego do występów z Boo Boo Davisem, a później Arthurem Williamsem – jednym z ostatnich autentycznych harmonijkarzy Delty i Bennym Smithem, ojcem elektrycznej gitary St. Louis i nauczycielem Ike’a Turnera.
„Kiedy ta dwójka stanęła razem na scenie, nic nie potrafiło ich powstrzymać – wspomina Joel – Smitty nie uznawał set-list i nigdy nie grał dwa razy tego samego seta, ale Bennie łapał w mig jego pomysły. Znał się też jak nikt na prowadzeniu zespołu”.

Owocem ich pracy był wydany w 1991 album „Mean Disposition”, pierwsza płyta Smitty’ego entuzjastycznie przyjęta przez krytyków i publiczność (wypuszczony w latach 80-tych „St. Louis On A High Hill ” przeszedł praktycznie bez echa ze względu na fatalną jakość dźwięku i brak profesjonalnej promocji). Na nieznanego artystę postawili w ciemno organizatorzy festiwalu w Utrechcie. Dzięki zorganizowanej przez nich promocji dla Smitty’ego rozpoczęła się nowa era. Wywiady z nim opublikowały Living Blues i czołowe europejskie magazyny bluesowe, posypały się zaproszenia na koncerty i festiwale. Jego muzyką zachwyciła się Europa, a z czasem i same Stany.

Rok później na festiwalu w Anglii Smitty poznał Huberta Sumlina, legendarnego gitarzystę Howlin’ Wolfa. Zafascynowani sobą muzycy nagrali razem standardy Howlin’ Wolfa i Williego Dixona. Weszły one w skład kolejnej płyty Smitty’ego, wydanego w 1997 nakładem Hightone Records albumu „Cold Blood”.

Sumlin oczarowany głosem Smitty’ego uznał go za nowe wcielenie Wolfa, muzycy rozumieli się bez słów, światowa sława czekała za rogiem. Ich plany pokrzyżowała choroba. Smitty od lat cierpiał na cukrzycę. Nieleczona zrujnowała mu zdrowie. W 1994 przeszedł udar mózgu i na kilka lat musiał zrezygnować z grania. Mimo kolejnych udarów i amputacji obu nóg starał się występować aż do ostatnich dni. Zmarł 3 kwietnia 2002 roku w Jackson. Przed śmiercią zdążył jeszcze wydać swój trzeci i ostatni album: surowy i autentyczny „Unwired Roots”, sięgający samego serca Delty.

by_ingeborg

http://www.bluesworld.com
 [0] komentarzy    skomentuj  
<< (1 dokumentów/strona 1 z 1/dokumenty 1-1) >>
 
  kalendarium  
Dziś jest: 2020-08-04
15 lat temu...
2005.08.04 w Memphis zmarł Little Milton, gitarzysta i wokalista łączący blues z R&B i soulem, gwiazda wytwórni Stax.
 
  reklama  
 
  szukaj  


[również w treści]
 
 
  logowanie  

Nie jesteś zalogowany/-a

login: 

hasło: 




Nie pamiętam hasła

Zarejestruj się

 
  reklama  
 
  najnowsze  
Powered by PHP, Copyright (c) 2007-2020 ..::bestyjek::..